Wisła przegrała z beniaminkiem czeskiej ekstraklasy

Wisła Kraków przegrała 1:2 z MFK Karvina swój czwarty mecz kontrolny. Bramkę dla krakowian zdobył tuż po przerwie Krzysztof Drzazga.

Wisła Kraków po dwóch zwycięstwach i remisie w dotychczas rozegranych meczach sparingowych, tym razem musiała uznać wyższość rywala. Groźne sytuacje pod bramką rywala stworzyli Patryk Małecki i Zdenek Ondrasek, lecz żaden z nich nie zdołał zamienić ów szansy na gola.

Po 20 minutach gry na tablicy wyników mógł świecić się wynik 1:1, lecz kapitalnie z obu stron interweniowali bramkarze. W barwach Wisły znakomitą okazję miał Małecki, który strzałem z dystansu prawie pokonał Branislava Pindrocha, lecz ten popisał się świetnym instynktem. Kolejne 20 minut nie przyniosło już tak klarownych sytuacji. Po wyrównanej grze w środku pola gospodarze dość nieoczekiwanie objęli prowadzenie. W 41. minucie Michała Miśkiewicza pokonał Erik Puchela.

Po zmianie stron Wisła od razu ruszyła do ataku. Krzysztof Drzazga, który w przerwie pojawił się na boisku, wykorzystał świetne podanie Bobana Jovicia i doprowadził do remisu. Tempo meczu nie porywało. Po nieco ponad godzinie gry gospodarze dwukrotnie zagrozili bramce Wisły. Miśkiewicz wyszedł jednak cało z opresji. W samej końcówce Lukas Duda pokonał Mateusza Zająca, który chwilę wcześniej stanął między słupkami Wisły.

W ostatnim sprawdzianie przed nowym sezonem Wisła zmierzy się ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie rozegrane zostanie w najbliższy piątek.

MFK Karvina – Wisła Kraków 2:1 (1:0)

Bramki: Puchel (41.), Duda (88.) - Drzazga (47.)

Wisła: Miśkiewicz (73. Zając) – Kujawa (46. Żemło), Uryga, Cywka – Bartosz (46. Jović), Brlek, Popović, Małecki (46. Drzazga), Pietrzak (46. Mójta) – Boguski (70. Małecki), Zachara (46. Ondrasek).