Wisła w końcu zwycięska w lidze. Po dwóch golach Luisa Fernandeza przerwała dwie serie

Zaczęło się źle, od prowadzenia Zagłębia Sosnowiec. W końcówce było nerwowo, ale w końcu skończyło trzema punktami dla Wisły. Krakowianie wygrali na wyjeździe 2:1, to ich pierwszy komplet punktów od 20 sierpnia.

Wiślacy rzerwali serię ośmiu ligowych meczów bez zwycięstwa. Wynik 1:2 oznacza także, że gospodarze przegrali przed własną publicznością dopiero po raz drugi w tym sezonie. Wcześniej na Stadionie Ludowym świętował tylko Chrobry Głogów (21 sierpnia).

W końcówce kibice obu zespołów przeżywali ogromne emocje. Jedni mogli strzelić trzeciego gola i postawić kropkę nad "i", drudzy robili wszystko, by wyrównać. Podopieczni Radosława Sobolewskiego znów mogli stracić gola i prowadzenie w samej końcówce, ale tym razem w końcu sprzyjało im szczęście. Być może to zwycięstwo, pierwsze pod wodzą "Sobola", doda im więcej pewności siebie. 


Zagłębie Sosnowiec – Wisła Kraków 1:2 (1:1)

Bramki: Pawłowski (13.) – Fernandez (39., 53.).

Zagłębie: Gliwa – Borowski, Dalić, Bykow (77. Kulawiak), Gojny – Szumilas, Jończy, Masłowski (64. Brydła), Pawłowski, Banaszewski (64. Klupś) – Sobczak (78. Fabry).

Wisła: Broda – Szot, Skrobański, Colley, Jaroch – Talar (69. Młyński), Basha (85. Duda), Jelić Balta, Hugi (85. Żyro) – Fernandez (90. Wachowiak), Rodado.

Żółte kartki: Bykow, Bryła – Szot.

Sędziował Patryk Gryckiewicz (Toruń).