Wisła w Krakowie bardzo zasolona. Czy może dojść do podobnej katastrofy jak na Odrze?

Wyniki badań wskazują na nadmierne zasolenie Wisły – przekazał nam Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.

W 2022 r. miała miejsce katastrofa na Odrze: w rzece doszło do nagłego i masowego śnięcia ryb. Pierwsze martwe stworzenia wędkarze zaobserwowali w lipcu. Już miesiąc później na Dolnym Śląsku z Odry wyłowiono kilkanaście tysięcy śniętych ryb. W mediach informowano wówczas, że to jedna z największych katastrof ekologicznych w historii Polski.

Potwierdza to Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie. – Głównym źródłem zasolenia Wisły na terenie województwa małopolskiego jest odprowadzanie wód dołowych ze śląskich i małopolskich kopalń. Negatywny wpływ na jakość wód polega na zwiększaniu w nich stężenia chlorków i siarczanów – wskazuje Magdalena Gala, rzeczniczka inspektoratu.

Co czeka Wisłę?

Przedstawiciele zakładów górniczych przekonują, że ze względu na ochronę kopalń przed zatopieniem, czego skutkiem byłby brak możliwości eksploatacji zasobów węgla, zaprzestanie odwadniania nie jest możliwe, a możliwość zmniejszenia odprowadzania wód jest ograniczona. W ubiegłym roku Tauron Wydobycie informował, że spółka pracuje nad rozwiązaniem, dzięki któremu w przyszłości zasolone wody będą deponowane w nieczynnych zrobach, dzięki czemu nie trafią do rzek.

Wróćmy jeszcze do zapowiedzi Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Paulina Henning-Kloska zapewniła na łamach „Rzeczpospolitej”, że potrzeba w Polsce inwestycji w instalacje odsalające. I podkreśliła: „Nawet gdybyśmy dzisiaj zamknęli wszystkie kopalnie, to nadal musimy odpompowywać z nich wody. Problem wód pokopalnianych zostanie z nami na kolejne lata. Dlatego szykujemy plan inwestycyjny dla odsalania wód, odprowadzanych do rzek”.

Czy Wisła może podzielić dramatyczny los Odry? Krakowscy naukowcy wskazują, że nie prowadzi się w tym zakresie poważnych analiz.

Zasolenie nie dotyczy jedynie Odry oraz Wisły, ale również m.in. Wilgi. Tyle że w jej przypadku źródłem problemu są zanieczyszczenia z Białych Mórz. Już raz Wody Polskie stwierdziły, że przyczyną śnięcia ryb w Wildze było wysokie zasolenie wody. Chodzi o zdarzenie z lipca ubiegłego roku. Wówczas z rzeki wyłowiono 60 kilogramów martwych ryb. Początkowo wskazywano, że do ich śnięcia doprowadziła tzw. przyducha, czyli znaczne zmniejszenie ilości tlenu w wodzie. Później taką przyczynę wykluczono, wskazując ostatecznie na zasolenie.