Wisła w Zabrzu bez ważnego piłkarza
Krakowianie w piątek o godzinie 20.30 zagrają w Zabrzu z ostatnim w tabeli Górnikiem. – Czeka nas twarda walka, ale jestem przekonany, iż stać nas na to, aby podjąć rękawice i nie odstawiać nogi. Naszym atutem są przede wszystkim umiejętności całego zespołu – zapowiada Kazimierz Moksal, szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Bez reprezentanta Haiti
Krakowianie ostatni mecz rozegrali dwa tygodnie temu. Wygrali 3:1 z Zagłębiem Lubin, ale trener nie był zadowolony ze stylu. Maciej Sadlok podkreśla jednak, że tamta wygrana pozwoliła drużynie pracować w bardzo dobrych nastrojach.
– Wykonaliśmy dobrą pracę, pomimo okrojonego składu, bo reprezentanci byli na zgrupowaniach. Wierzę, że ten czas poprawił nasze mankamenty – mówi obrońca krakowian.
W Zabrzu nie zagra Wilde-Donald Guerrier. Skrzydłowy Białej Gwiazdy ostatnio grał w meczach reprezentacji, ale przeżył też osobistą tragedię – zmarł mu ojciec. – Z tego powodu dostał więcej dni wolnego i wróci dopiero w niedzielę – informuje Kazimierz Moskal.
Trener się nie spodziewał
W pierwszej kolejce Wisła zremisowała bezbramkowo z Górnikiem, ale w dalszej części sezonu lepiej radzili sobie krakowianie. Podopieczni Kazimierza Moskala zakończyli rundę jesienną na szóstym miejscu, a Górnik jest ostatni. – Nikt nie zakładał, że Górnik będzie zamykał tabelę. W piłce czasem tak jest,, że kilka nieudanych spotkań powoduje utratę pewności siebie i potem trudno złapać rytm. Dla mnie jest to zaskoczenie, bo trzeba przyznać, że zabrzanie mają duże doświadczenie i umiejętności. Nie zasługują na to, aby to miejsce zajmować - przyznaje Kazimierz Moksal.
- Czeka nas twarda walka, ale jestem przekonany, iż stać nas na to, aby podjąć rękawice i nie odstawiać nogi. Naszym atutem są przede wszystkim umiejętności całego zespołu – kończy szkoleniowiec klubu z ulicy Reymonta.