Wisła weszła w 2014 z nową bazą, ale nadal bez umowy wynajmu stadionu
Wisła Kraków rok 2014 rozpoczęła od częściowej wyprowadzki do Myślenic. Od stycznia piłkarze będą szlifować formę w nowoczesnym ośrodku treningowym na Zarabiu, a przy Reymonta 22 klub na stałe wynajmować ma tylko część pomieszczeń. Które i za ile? Tego nie wiadomo, ponieważ nadal nie została podpisana stosowna umowa z magistratem.
Piłkarze Franciszka Smudy w okrojonym składzie po raz pierwszy spotkali się dziś po świąteczno-noworocznych urlopach. Zabrakło przede wszystkim samego szkoleniowca, który z urlopu wróci dopiero w niedzielę. Zgodę na późniejszy powrót do Krakowa otrzymało także kilku „stranierich”, w tym Osman Chavez, Donald Guerrier, Emmanuel Sarki czy Marko Jovanović. Zastępujący Smudę Marcin Broniszewski pełną kadrą będzie dysponował najpóźniej w piątek.
Dzisiejsza wizyta zawodników na stadionie przy Reymonta była jednak tylko symboliczna. Po krótkiej odprawie prywatnymi samochodami odjechali oni w kierunku Myślenic, do wybudowanej w ekspresowym tempie bazy treningowej. Wprawdzie zajęcia na pełnych obrotach rozpoczną tam dopiero w najbliższą środę, ale już dziś mogli z bliska przyjrzeć się obiektom, które zbliżą klub do europejskich standardów.
Na miejscu czekały na nich dwa boiska z nawierzchnią naturalną (w tym jedno podgrzewane) oraz jedno sztuczne. A przede wszystkim pachnący jeszcze świeżą farbą budynek klubowy o powierzchni 1000 metrów kw. W środku, oprócz niezbędnego zaplecza sanitarnego, znalazło się miejsce dla m.in.: basenu, jacuzzi, sali konferencyjnej, pralni, a nawet specjalnego pomieszczenia do czyszczenia butów i piłek.
– To wspaniałe miejsce na nową bazę: cisza, spokój, ładne widoki, lepsze powietrze niż w samym środku Krakowa. Ośrodek wygląda naprawdę imponująco i myślę, że w końcu mamy bazę z prawdziwego zdarzenia – zachwala Rafał Boguski cytowany przez oficjalną witrynę klubu.
Przenosiny do rodzinnej miejscowości Bogusława Cupiała mają nie tylko podnieść standard treningów zespołu Smudy, ale również – a może przede wszystkim – zapewnić klubowi spore oszczędności. Wraz z nastaniem roku 2014 dobiegła końca umowa z Urzędem Miasta na wynajem stadionu im. Henryka Reymana, która rocznie drenowała budżet Białej Gwiazdy na poziomie 6-7 milionów złotych.
O nowej wiadomo jak dotąd tylko tyle, że będzie znacznie niższa. O ile? To pozostaje tajemnicą, ponieważ, mimo toczących się od pół roku rozmów, umowa nadal nie została podpisana. – W tej chwili prawnicy dopinają tę sprawę. Trwa kosmetyka dokumentów, przygotowanie ostatecznej wersji do złożenia podpisów. Powinno do tego dojść jeszcze przed końcem miesiąca – zapewnia Jerzy Sasorski, rzecznik Zarządu Infrastruktury Sportowej, który 1 stycznia 2014 roku przejął dysponowanie obiektem z rąk ZIKiT-u.
Pytany o kwoty nabiera jednak wody w usta: – Nie chciałbym uprzedzać faktów, bo wszystko może się jeszcze zmienić. Gwarantuję, że wszystkiego dowiecie się państwo po złożeniu podpisów. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że roczna wartość umowy może oscylować wokół 3 milionów złotych. Jest to uzależnione m.in. od tego, które pomieszczenia Wisła będzie chciała wynajmować na stałe. Cały stadion pozostanie do jej dyspozycji tylko na 24 godziny przed i 12 godzin po każdym meczu.
Niewiele wiadomo także o sąsiedztwie Białej Gwiazdy. Jak dotąd jedynym pewnym chętnym na powierzchnie biurowe zlokalizowane na stadionie jest ZIKiT. Miejska jednostka od lutego w kilku pomieszczeniach trybuny wschodniej zorganizuje punkt obsługi strefy płatnego parkowania. Co z resztą biur? – Ciągle pojawiają się zapytania od różnych kontrahentów. Dotyczą nie tylko stałego wynajmu pomieszczeń, ale także organizacji rozmaitych imprez i eventów – zapewnia Sasorski i dodaje, że rozmowy z potencjalnymi najemcami pełną parą ruszą za około miesiąc. – Tyle powinno nam zająć zakończenie spraw formalno-inwentaryzacyjnych po przejęciu stadionu od ZIKiT-u.