Wiślaczki wciąż z nadziejami na rozstawienie

Koszykarki Wisły Can-Pack spełniły pierwszy z czterech warunków, potrzebnych do rozstawienia w jedynej rundzie pucharowej Euroligi. W ostatnim meczu grupowym w hali przy Reymonta pokonały Rivas Ecopolis Madryt 74:66 (16:13, 21:16, 24:16, 13:21).

Wicemistrzynie poprzedniej edycji Euroligi, to bezpośredni rywal krakowskiej drużyny w walce o rozstawienie. Wygrywając w jej hali mogły definitywnie przesądzić sprawę. Nie wykorzystały szansy, choć wiślaczki - za sprawą własnej nieporadności - zrobiły wiele, by rywalizacja trzymała w napięcu do ostatnich sekund.

Przez pół godziny ciężko zapracowały na bezpieczną, kilkunastopunktową przewagę. Tylko raz, na początku drugiej kwarty, na dłużej wypuściły prowadzenie z rąk. Hiszpanki nie zdążyły jednak nawet pomyśleć o wywiezieniu spod Wawelu zwycięstwa, bo prawdziwy pokaz koszykówki dała Alana Beard. Powracająca po kontuzji Amerynkanka aż 3/4 swojej zdobyczy punktowej zgromadziła na przestrzeni zaledwie siedmiu minut drugiej ćwiartki! Co prawda jeszcze przed długą przerwą opuściła parkiet z powodu problemów z faulami, ale i bez niej prowadzenie Wisły rosło błyskawicznie, by przed decydującą kwartą zatrzymać się na 16 "oczkach" (61:45).

Tym trudniej zrozumieć to, co wydarzyło się w ostatnich dziesięciu minutach. Krakowianki zaczęły je od serii 0:8 i z bezpieczniej przewagi zostały tylko wspomnienia. Sytuację na chwilę uspokoiły punkty Beard i Tiny Charles, ale kilkadziesiąt sekund później Kurasowa celną "trójką" dała Hiszpankom sygnał do kolejnej fazy pościgu. Krakowscy fani przecierali oczy ze zdumienia, gdy na minutę przed końcową syreną Rivas doścignął Wisłę na dystans zaledwie czterech oczek. Na doprowadzenie do remisu przybyszom z Madrytu zabrakło jednak czasu. Zwycięstwo ekipy trenera Hernandeza rzutem w ostatniej sekundzie przypieczętowała Justyna Żurowska.

Wiślaczki zachowały więc szanse na rozstawienie, ale do osiągnięcia celu będą potrzebowały pomocy z zewnątrz. Po pierwsze, muszą w ostatniej kolejce pokonać na wyjeździe Tarsus. Po drugie, liczyć na potknięcie Rivas w Moskwie. A po trzecie, śledzić rozstrzygnięcia w grupie B i trzymać kciuki za zwycięstwo Fenerbahce z Familią Schio i Arrasu z Nadieżdą Orenburg.



Wisła Can-Pack - Rivas Ecopolis Madryt 74:66 (16:13, 21:16, 24:16, 13:21)

Wisła: Charles 22 (14 zb.), Beard 16, Ouvina 10, De Mondt 9, Horti 6 (6 zb.), Krężel 5, Żurowska 4, Czarnecka 2, Pawlak 0

Rivas: Kurasowa 15, Cruz 14 (5 zb.), Morrison 10, Casas 9, Nicholls 7 (8 zb.), Honti 7 (5 zb.), Henry 4 (7 zb.), Erkic 0, Bermejo Moreno 0