Wraca ekstraklasa. Czy krakowskie zespoły są gotowe?

Po niemal dwóch miesiącach przerwy wracają rozgrywki ekstraklasy piłkarskiej. Wisła pojedzie do Gdańska, gdzie zagra z tamtejszą Lechią, a Cracovia podejmie u siebie Śląsk. Problemów w krakowskich zespołach nie brakuje.

Uzupełnienia składów

– Mamy plany, by uzupełnić drużynę w najbliższym oknie transferowym. Chcemy podnieść jakość tej drużyny – mówił w styczniu prezes Wisły Robert Gaszyński. Klubowi udało się podpisać umowę ze słoweńskim obrońcą Bobanem Joviciem, która będzie jednak obowiązywać od 1 lipca. Do Krakowa wrócił bramkarz Michał Miśkiewicz. Klub opuścili tymczasem obrońcy Osman Chavez i Marko Jovanović, dwóch młodych graczy udało się na wypożyczenia do pierwszoligowych zespołów. Odesłano testowanych Manoela Ribeiro oraz Moustaphę Bangurę i nie wiadomo, czy kontrakt podpisze inny sprawdzany gracz, Torric Jebrin.

– Wbrew temu, że prezes opowiada publicznie, że Wisła musi awansować do europejskich pucharów, w dalszym ciągu kontynuuje się politykę oszczędzania, wychodzenia z tarapatów finansowych i widać, że najważniejsze dla klubu jest uzyskanie licencji. Dlatego uważam, że nie jest on w stanie sprowadzić dobrego ofensywnego piłkarza, który jest dla niego priorytetem – mówi w rozmowie z nami dziennikarz sportowy Michał Białoński.

Nadal umowy z Wisłą nie przedłużył jej najlepszy piłkarz, Bośniak Semir Štilić. – Najgorsze jest to, że klub nie może przedłużyć kontraktu z najważniejszym skarbem, jaki już ma, czyli Semirem. To piłkarz, który miał udział przy 70% bramek dla Białej Gwiazdy – dodaje Białoński.

– Na razie nie wiadomo, czy ktoś jeszcze nie dołączy do klubu. Pamiętajmy jednak, że musi być miejsce w drużynie na kolejnego zawodnika. Można oczywiście poszerzyć kadrę do 30 osób, ale to są kolejne koszty, a wiadomo, że klub jest w takiej sytuacji, że próbuje wyjść na prostą – mówi w rozmowie z nami były napastnik Białej Gwiazdy Maciej Żurawski.

O ile w Wiśle Kraków nie udało się dokonać wielu uzupełnień składu, po drugiej stronie Błoń podpisanych zostało kilka kontraktów. W grudniu rozmawialiśmy z trenerem Robertem Podolińskim, który zapowiedział, że celem Cracovii jest znalezienie się w pierwszej ósemce ligowej tabeli. – Mamy nadzieję, że pewne wzmocnienia pomogą nam w osiągnięciu tego planu – mówił szkoleniowiec Pasów.

W przerwie zimowej Cracovia zakontraktowała kilku piłkarzy. Byli to słowacki napastnik Erik Jendrišek oraz obrońcy: Piotr Polczak i Serb Sreten Sretenović. Być może umowę z Pasami podpisze Słowak Jakub Vojtuš, który w piłkarskim CV ma między innymi słynny włoski Inter Mediolan.

Niepokojące wyniki sparingów

Wyniki meczów towarzyskich Białej Gwiazdy również nie napawają optymizmem przed startem rundy wiosennej. O ile na początku przygotowań podopiecznym Franciszka Smudy udało się pokonać Piasta Gliwice oraz MFK Ružomberok, w kolejnych spotkaniach nie grzeszyli już formą. Odnotowali dwa remisy i trzy porażki.

Pecha miał również trener Franciszek Smuda, który podczas jednego ze sparingów w Turcji doznał urazu łydki – kilkucentymetrowego rozcięcia powierzchni skóry i lekarz Białej Gwiazdy założył mu 12 szwów.

Cracovia najpierw trenowała w Uniejowie, odnotowując remis, przegraną i zwycięstwo, a następnie wyjechała na obóz do Turcji, gdzie przegrała trzy mecze. Po powrocie do Polski w próbie generalnej przed ligą, Pasy przegrały z pierwszoligowym GKS-em Tychy 1:3. – Wynik komentuje wszystko. Oblaliśmy egzamin próbny, czeka nas matura 15 lutego – mówił po meczu trener Podoliński dla oficjalnej strony klubu. W niedzielę Cracovia podejmie Śląsk Wrocław, a w piątek Wisła w Gdańsku zagra z Lechią.