WSA: Stopień zanieczyszczenia powietrza wymagał stanowczych działań
Jesienią 2020 roku POP został przyjęty przez sejmik województwa. Opracowany przez urząd marszałkowski dokument nakładał więcej zadań na gminy w związku z ograniczaniem niskiej emisji, a zarazem wskazywał i zapewniał źródła finansowania dla projektów ekologicznych i edukacyjnych.
Włodarzom dwóch gmin: Oświęcimia i Rzepiennika Strzyżewskiego nie spodobało się kilka zapisów, dlatego wspólnie zaskarżyły POP do Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego.
Zarzuty
Chodził m.in. o te punkty, gdzie władze są zobowiązane do zapewnienia, iż od 2023 roku w połowie budynków użyteczności publicznej prąd będzie pochodził z OZE. Zasada ta od 2025 roku zostaje rozszerzona do wszystkich takich obiektów.
Skarżącym nie spodobał się również przepis dotyczący kontroli interwencyjnych prowadzonych albo przez straże gminne, albo upoważnionych urzędników we współpracy z policją.W tym zapisie interwencja powinna być przeprowadzona najdłużej 12 godzin od zgłoszenia, a w ciągu roku należy pobrać i zlecić badania próbek popiołu z paleniska w co najmniej jednej na 10 przeprowadzonych takich kontroli.
Kolejną kwestionowaną zasadą było to, że władze powinny doprowadzić do tego, że liczba pieców, które nie spełniają wymagań uchwały antysmogowej od 1 stycznia 2023 roku nie przekroczy 15% wszystkich urządzeń grzewczych, a cztery lata później 3%.
Wyrażony został sprzeciw również do tego punktu: „W ramach aktualizacji studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy należy zidentyfikować i wyznaczyć obszary, które ze względów technicznych i prawnych mogą być przeznaczone pod urządzenia wytwarzające energię z odnawialnych źródeł energii o mocy przekraczającej 100 kW”.
W uzasadnieniu skargi pojawiły się argumenty, że narzucone obowiązki są niemożliwe do zrealizowania (m.in. wysyłanie pracownika na interwencję w ciągu 12 godzin od zgłoszenia, gdy nie posiada się straży gminnej, a urzędnicy pracują od 7:30 do 15:30) bądź naruszają samodzielność gmin. Wskazywano też na ciężką sytuację finansową.
Dodać należy, że za niewywiązanie się z obowiązków, możliwe jest nałożenia kary na wójta, burmistrza czy prezydenta w kwocie od 50 tys. do 500 tys. złotych.
Bez podstaw
Sąd nie znalazł żadnych podstaw, mogących uzasadnić skargę. W obszernym uzasadnieniu odniósł się do każdej ze skarg, zaczynajac od formalności i trybu przyjęcia uchwały.
Nie można powiedzieć, że przyjęty dokument nie był szeroko omawiany. Na podstawie przedstawionych uwag i opinii, które wpłynęły w ramach konsultacji oraz, jak zauważył sąd, z uwzględnieniem odmiennej sytuacji społeczno-gospodarczej zaproponowane zostały zmiany w działaniach naprawczych Programu. W ramach I tury konsultacji uwzględniono 43 uwagi, 198 częściowo, natomiast 28 wniosków zostało odrzuconych. W drugiej uwzględniono 79 uwag, 1635 częściowo, a 99 wniosków zostało odrzuconych.
Ogólnie sąd uznał, że zarzuty nie były trafne. – Trzeba zaakcentować, że o znacznym zanieczyszczeniu powietrza w Krakowie i województwie małopolskim mówi się co najmniej od kilkunastu lat. Stopień zanieczyszczenia powietrza wymagał podjęcia przez prawodawcę działań stanowczych – stwierdził WSA.
Orzekający zauważyli, że niektóre z zarzutów są wręcz na niekorzyść gminy. Dla przykładu Oświęcim podważył zasadność inwentaryzacji obszarów, które mogłyby zostać użyte pod inwestycje w odnawialne źródła energii.
– Wnioskowanie przez gminę Oświęcim o stwierdzenie nieważności uchwały w zakresie pkt 10, szczególnie biorąc pod uwagę argumentację, na której oparty jest zarzut, wydaje się zatem sprzeczne z interesem samej gminy w tym zakresie – stwierdził sąd.
Nie bez znaczenia jest bowiem fakt, że to miasto, położone w zachodniej części województwa, może być jednym z beneficjentów Mechanizmu Sprawiedliwej Transformacji, w tym Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Na razie oficjalnie Małopolska nie jest włączona do listy regionów, mogących się ubiegać o środki na ten cel, ale władze poczyniły kroki, aby wziąć pod uwagę województwo z uwagi na fakt wydobywania węgla na jego terenie. Pełna inwentaryzacja obszarów w gminie ułatwia również znalezienie inwestora, gdy gmina zdecyduje się na uruchomienie instalacji.
Co do kwestii finansowanych, WSA przypomniał również, że każda ze 182 gmin województwa małopolskiego miała możliwość aplikowania o środki dostępne w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Skorzystał z tego również Oświęcim (1,3 mln zł na wymianę pieców i 970 tys. zł na instalacje OZE). Sąd uznał, że miejscowości nie są obarczone finansowaniem wszystkich zadań i mogą korzystać ze środków zewnętrznych, w tym Europejskich (np. program LIFE i związani z nim ekodoradcy).
– Wojewódzki Sąd Administracyjny potwierdził prawomocność Programu, który dla nas – wszystkich mieszkańców Małopolski – jest nadzieją na lepsze, zdrowsze życie. Przypominam bowiem, że z powodu zanieczyszczenia powietrza co roku umiera w Polsce ponad 40 000 osób. Smog jest także przyczyną wielu dokuczliwych schorzeń, takich jak kłopoty z sercem i układem oddychania czy wady rozwojowe okresu dziecięcego – skomentował wyrok wicemarszałek województwa Tomasz Urynowicz.