Wstrzymana modernizacja linii kolejowej do Balic

PKP Polskie Linie Kolejowe, spółka która miała wyremontować odcinek szyn kolejowych między Dworcem Głównym a portem lotniczym w Balicach, rezygnuje z możliwości uzyskania pozwolenia na budowę. Inwestor po rozstrzygnięciu przetargu nie podpisał jeszcze umowy z wykonawcą robót. Inwestycja za ponad 240 mln złotych zostaje odłożona na bliżej nieokreśloną przyszłość.

Wojewoda Małopolski Jerzy Miller zawiesił postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na przebudowę odcinka kolejowego między Dworcem Głównym a Balicami. Decyzja przedstawiciela rządu w Małopolsce spowodowana jest wnioskiem, który wpłynął od pełnomocnika inwestora – PKP PLK. Kolejarze planowali, że wybudują drugi tor na odcinku Mydlniki – Balice, przedłużą szyny w Balicach o pół kilometra oraz stworzą trzy nowe przystanki i wyremontują wszystkie istniejące na trasie między Centrum Krakowa a portem lotniczym.

Wstrzymują wydanie pozwolenia na budowę

PKP Polskie Linie Kolejowe, spółka która odpowiada za utrzymanie infrastruktury liniowej polskich kolei, chciała jeszcze w tym roku otrzymać pozwolenia na budowę odcinka do Balic. Ze względu na rangę inwestycji, odpowiedni dokument zezwalający na rozpoczęcie robót musiały wydać służby wojewody. Jednak Jerzy Miller, na wyraźny wniosek inwestora wstrzymał wydawanie pozwolenia. – Zawiesza się postępowanie administracyjne w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę dla inwestycji – czytamy w dokumencie sygnowanym przez wojewodę małopolskiego.

Przedstawiciel inwestora zaznacza, że wniosek o zawieszenie wydawania pozwolenia na budowę, nie oznacza porzucenia inwestycji. – PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. nie rezygnują z przebudowy linii kolejowej Kraków Główny – Balice – mówi LoveKraków.pl Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP PLK. Jednak pracownik spółki nie był w stanie odpowiedzieć na nasze pytanie, dlaczego został zgłoszony wniosek o wstrzymanie procedury administracyjnej.

Brakuje pieniędzy?

Józef Pilch, wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa z Prawa i Sprawiedliwości jest przekonany, że inwestor nie zabezpieczył odpowiednich kwot. – Podejrzewam, że brakuje pieniędzy – twierdzi radny. – To były tylko hasła reklamowe, bez żadnego pokrycia. Na takich pustych sloganach reklamowych opiera się cała polityka Platformy Obywatelskiej – dodaje.

Siemieniec z PKP PLK w dość lakonicznej wypowiedzi wspomina, że budowa ma być dofinansowana ze środków zewnętrznych. – Projekt modernizacji połączenia kolejowego miasta z lotniskiem znajduje się na liście projektów indywidualnych Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – informuje rzecznik. Jednak przedstawiciel inwestora nie wspomina, czy PKP posiada środki na wkład własny, który może stanowić nawet 50% inwestycji, czyli około 120 mln złotych. Przedstawiciel kolei przekonuje nas, że wszystko zakończy się pozytywnie. – W ciągu najbliższych tygodni planujemy podpisać umowę.

fot. Anita Grzesikowska/lovekrakow.pl