Wszyscy bronią Zakrzówka
Wydaje się, że wszyscy chcieli ochrony terenów przy Zakrzówku. Mieszkańcy w tej sprawie złożyli petycję z około 5,5 tysiącami podpisów, klub radnych PO złożył projekt uchwały, która zobowiązywała prezydenta do ochrony tego obszaru, podobnie postąpili radni PiS. Ostatecznie wszystkie propozycje zostały przez radnych zaakceptowane.
Chodzi o obszar pomiędzy dwiema ulicami: Wyłom i św. Jacka. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który został uchwalony w 2014 roku zezwala na zabudowę tego terenu. Zarówno okoliczni mieszkańcy, jak i wielu krakowian nie wyobraża sobie, aby tamtejsze działki przestały być dzikie. Podobnie uważają ekolodzy oraz środowisko naukowe – z Krakowa oraz Gdańska. Pojawił się postulat, aby urzędnicy wszelkimi możliwymi sposobami opóźniali wydanie pozwolenia na zabudowę, a w tym czasie ruszyły prace nad aktualizacją miejscowego planu.
W tej sprawie zgodni
Zarówno radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości, jak i Platformy Obywatelskiej chcą się zasłużyć społeczności i przygotowały swoje projekty uchwał, mające na celu ochronę tej części miasta. PO chce tam ustanowić użytek ekologiczny oraz zwraca się w rezolucji do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i ustanowienie obszaru ochronnego dla gniewosza plamistego.
PiS natomiast stworzył projekt uchwały, w którym chce ustanowić zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Zakrzówek”. Jest to jednak proces, który również będzie trwał, ponieważ wymaga m.in. konsultacji z różnymi środowiskami, dyrektorem RDOŚ, a także wykazania cennych z punktu widzenia przyrodniczego walorów terenów, które mają się znaleźć w obrębie zespołu.
Magistrat poinformował, że od 2016 r. do teraz wykupiło 18 działek i udziały na czterech kolejnych w rejonie Zakrzówka, przeznaczając na ten cel 28 mln zł. „A to nie koniec. Gmina stara się o wykup kolejnych terenów zielonych, które w przyszłości zostaną przeznaczone pod park Zakrzówek. Rozpoczęcie rewitalizacji tego terenu rozpocznie się w 2019 roku”.