„Wulgarne plakaty” zawisły w Krakowie?
Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK promuje jedną ze swoich najnowszych wystaw kadrem z filmu „Wszystko, co się wznosi, musi się zbiec’, który jest częścią projektu Omera Fasta. – Moim zdaniem plakaty są wulgarne i nie powinny się znaleźć na ulicach – pisze nasza czytelniczka.
– Zauważyłam też, że zdjęcia wzbudzają emocje. Widziałam, że kilka z nich jest już potarganych. Sporo moich rówieśników (jestem studentką) również uważa, że MOCAK przesadził i wyraźnie przekroczył granicę przyzwoitości. Czy naprawdę wszystko można pokazać publicznie? – pyta autorka listu do redakcji.
Sztuka współczesna prowokuje…
– Decyzja o wyborze fotografii promującej wystawę zapadła w porozumieniu oraz za zgodą artysty i współorganizatora wydarzenia - Goethe-Institut. Zachęcamy do zapoznania się z ekspozycją oraz z twórczością Fasta, a następnie do oceny plakatu. Pogłębione poznanie problemów, z jakimi konfrontuje on widza, pozwoli zrozumieć jego intencje – tłumaczy Ewelina Czechowicz z MOCAK-u. Przedstawicielka muzeum dodaje, że sztuka współczesna prowokuje do refleksji nad tematami budzącymi kontrowersje.
O co chodzi?
Jak czytamy w opisie wystawy, głównym tematem wszystkich filmów Omera Fasta jest operacja człowieka na sobie samym. „Artystę interesuje to, co robimy z naszym życiem (…). W jednym z filmów terenem obserwacyjnym jest Lista Schindlera Spielberga, w innym wojna w Afganistanie, w kolejnych zakład pogrzebowy i studio filmów pornograficznych. Wszyscy bohaterowie – a właściwie inspiratorzy analiz psychologicznych Omera – doświadczyli sytuacji ekstremalnych”.
Bohaterowie filmów Fasta są pokaleczeni, ale nie chcący wrócić do stanu sprzed „wypadku” – „Stali się innymi ludźmi i szukają wartości i sensu w nowej skórze. Te poszukiwania mogą sprawiać wrażenie samooszukiwania się, ale tak naprawdę są walką o samego siebie. W jego filmach trauma nie jest bólem, tylko kreacją”.