Wychować i zaszczepić najlepsze wzorce [Rozmowa]
W miniony weekend odbyła się piąta edycja Murapol Cup organizowana przez Akademię Piłkarską 21 im. Henryka Reymana. W finale młodzi Ukraińcy pokonali zespół Celtica Glasgow 1-0. O samej imprezie, a także związanych z nią wrażeniach i wyzwaniach, rozmawiałem z Markiem Koniecznym, jednym z założycieli Akademii Piłkarskiej.
Mateusz Adamczyk, LoveKraków.pl: To już piąta edycja tej imprezy, ale chyba dopiero ta przykuła tak dużą uwagę mediów. Ciężko było namówić takie zespoły jak Manchester United czy Valencia CF? Z czym wiązały się największe trudności?
Marek Konieczny, Akademia Piłkarska 21: Szczerze mówiąc media interesują się już naszym turniejem od dwóch lat, gdy gościliśmy w Krakowie zespoły Juventusu, Interu, Evertonu, VV Heerenveen, Slavii Praga i Willem II. Była to trzecia edycja naszej imprezy, rok 2012, kilka dni przed rozpoczęciem Euro 2012. Dobór drużyn nie był przypadkowy, związany był z reprezentacjami, które w tym czasie przebywały w Krakowie. Ten turniej był swego rodzaju przełomem. Wielkie kluby wystawiły nam wysoką notę za organizację imprezy, co bardzo ułatwiło nam kontakt z kolejnymi ekipami. Przez te cztery lata gościliśmy już w Krakowie, oprócz wspomnianych wcześniej zespołów, drużyny Borussi Dortmund, Leeds Utd (dwa razy), Szachtara Donieck, Celtic Glasgow (po raz drugi w tym roku) no i po raz pierwszy Manchester Utd, Valencia, Dynamo Kijów.
Dla mnie najważniejsze jest to, że wszyscy uczestnicy naszego turnieju podkreślają wspaniałą atmosferę i znakomitą organizację imprezy! Już dzisiaj przedstawiciele Man Utd i Valencii obiecali nam pomoc w ściągnięciu do Krakowa kolejnych wielkich klubów!
Z roku na rok podnosi się prestiż Murapol Cup. A jak wygląda to na poziomie sportowym?
Od początku poziom zmagań sportowych jest bardzo wysoki. To dla nas również swego rodzaju priorytet, dlatego obok znakomitych zespołów z zagranicy zapraszamy do Krakowa najlepsze zespoły polskie: Legia, Lechia, Wisła, Jagiellonia, Arka, Ruch, Lech. Same wielkie firmy!
Mówi się, że zagraniczne zespoły są lepiej wyszkolone od polskich. Czy widać to na przykładzie właśnie tego turnieju?
Różnice są, ale nie przepaść. Kluby zagraniczne na pewno biją nas organizacją, a przede wszystkim doborem zawodników – selekcją! Warto wspomnieć w tym miejscu, że w 2012 roku Puchar Akademii 21 zdobyła warszawska Legia po zwycięstwie w finale z Juventusem 1:0!
Która drużyna wywarła na panu największe wrażenie?
Pod względem wyszkolenia technicznego wydaje mi się, że zespół Valencii nie miał sobie równych. Dyscyplina w grze – Borussia Dortmund z 2010 roku (pierwsi zdobywcy naszego trofeum). Było za to wielu wspaniałych młodych piłkarzy, którzy mają szansę w przyszłości zaistnieć w wielkiej piłce!
Czy pana zdaniem była to najmocniej obsadzona edycja?
Każdego roku gościmy wielkie kluby. Trudno powiedzieć, że Juventus czy Inter są słabsze od Man Utd i Valencii. Jest jeszcze kilka zespołów w Europie, które chciałbym zaprosić do Krakowa: Ajax, Barcelona, Real, PSG, AC Milan, AS Roma, Liverpool… Cieszę się, że teraz to ja muszę wybierać kluby, które u nas zagrają. Cóż, jeśli znalazłyby się firmy, które pomogą nam finansowo w organizacji tej imprezy, chętnie zaproszę do Krakowa więcej zagranicznych zespołów i wtedy zorganizujemy najlepszy turniej w Europie!
W tym roku postawiliście sobie wysoko poprzeczkę. Czy po tej edycji kluby zagraniczne zapowiedziały już dalszy udział w kolejnych turniejach Murapol Cup?
Wszyscy, którzy u nas już byli chcą przyjechać znowu! W tym roku jeszcze na lotnisku przedstawiciele Man Utd, Valencii, Herenveen prosili o kolejne zaproszenie! Na każdym kroku podkreślali fakt, że jeszcze na takim turnieju nie byli… a jeżdżą po całym świecie! To miłe!
Co było najtrudniejsze, jeżeli chodzi o organizację takiego turnieju?
Dużo dała mi praca w krakowskiej Wiśle, gdzie odpowiadałem między innymi za organizację spotkań pucharowych. Cóż, jak na razie nie udało mi się załatwić tylko jednej rzeczy… i to już od czterech lat – zainteresowania naszym turniejem władz miasta. Bardzo tego żałuję! Mam wielkie marzenie, aby turniej o Puchar Akademii Piłkarskiej 21 stał się jedną ze sztandarowych imprez dla dzieci organizowanych w Krakowie!
Wizyta takiego człowieka jak trener Sevilli FC, zdobywcy tegorocznej Ligi Europejskiej Unai Emery chyba nawet dla was, organizatorów była dużym zaskoczeniem?
Tak, było to dla nas zaskoczenie, ale nie ukrywam, że w tym roku ze względu na pięciolecie naszej akademii podjęliśmy starania, aby zaprosić do Krakowa gwiazdę. Rozmawialiśmy z jednym z piłkarzy Man Utd, a także z samym Andriejem Szewczenko, który niestety dla nas kilka tygodni temu został ojcem i musiał nam odmówić.
I jeszcze jedna uwaga w tym miejscu – był Unai Emery, ale nie było nikogo z Małopolskiego Związku Piłki Nożnej… życie!
Patrząc na inne turnieje piłkarskie organizowane dla dzieci i młodzieży w Polsce, Murapol Cup jest jednym z najlepiej przeprowadzonych. Sądzi pan, że przełoży się to na jeszcze większą liczbę dzieci, które będą chciały trenować w Akademii Piłkarskiej 21?
Na frekwencję nie narzekamy, ale na pewno turniej stanowi swego rodzaju promocję naszej akademii.
Na jej stronie internetowej jest mowa o klubach partnerskich. Czy możecie się już poszczycić umowami ze znanymi europejskimi zespołami?
Tak, jesteśmy blisko nawiązania bliższej współpracy z jednym z klubów, które gościliśmy w Krakowie. Wkrótce więcej szczegółów. Z korzyści trzeba wspomnieć o moim stażu w Celticu Glasgow, wizycie chłopców z Akademii 21 w Heerenveen, a także planowanych wyjazdach do Manchesteru i Valencii.
Jak wygląda współpraca na krajowym podwórku między szkółkami piłkarskimi? Patrząc na trenerów akademii i ich przeszłość – współpracujecie na przykład ze szkółką TS Wisła Kraków?
Mamy bardzo dobre kontakty z Lechią, Arką, Legią Warszawa, Śląskiem, Ruchem, a także mniejszymi klubami jak np. Orbita Bukowno i Beniaminek Krosno. Jeśli chodzi o krakowskie podwórko, to od początku naszej działalności zależy nam na dobrej współpracy ze wszystkim klubami naszego regionu. Jeśli chodzi o Wisłę – my nie mamy z nią problemu, to chyba częściej ona miała z nami, zwłaszcza w przeszłości. Ale pomału to się zmienia i bardzo nas to cieszy!
Jakie cele wyznaczacie sobie na kolejne lata, jeśli chodzi o funkcjonowanie akademii?
Cel numer 1 – wychować piłkarza. Kolejne cele – dalej się rozwijać, stwarzać dzieciakom wspaniałe warunki do treningu, uczyć się od najlepszych, przenosić najlepsze wzorce na polskie boiska. No i kolejny turniej o Puchar Akademii 21.