Wyciszanie Krakowa. Ludzie narzekają na dzwony kościelne, klimatyzatory i hałas drogowy

Gdzie w mieście jest najgłośniej, a gdzie najciszej? W przyszłym roku rozpoczną się prace nad nową mapą hałasu. Dla mieszkańców jest on dużym problemem.

– Moje okno wychodzi na aleję Słowackiego. Jak jest ciepło, i w nocy je otworzę, to nie mogę zasnąć, bo tutaj jest przejście dla pieszych i non stop pika sygnalizacja. Później z kolei jedzie auto za autem. Trzeba przyzwyczaić się do hałasu i przy nim zasypiać, albo inaczej się nie da – mówi nam Maciej, który w budynku przy alei Słowackiego mieszka od pięciu lat.

Dodaje, że skuteczne może być też ograniczanie prędkości na drogach. – Gdy ograniczymy prędkość, hałas jest mniejszy. To jest tak, że przy małych prędkościach bardziej słyszymy elementy układu napędowego (w tym silnik) niż przemieszczające się po asfalcie opony. Zmiana następuje przy dużych prędkościach, np. na autostradzie, kiedy dominującym źródłem jest hałas generowany na styku kół oraz nawierzchni drogi. A przy bardzo dużych prędkościach dźwięk powstający przy zaburzeniach powietrza – komentuje dla LoveKraków.pl Stapurewicz.

Zdrowie

Sprawą hałasu zajęła się Komisja Ochrony Środowiska Rady Miasta Krakowa. Prof. Piotr Kleczkowski z Katedry Mechaniki i Wibroakustyki Akademii Górniczo-Hutniczej przekonywał radnych, że jego skutki dla zdrowia są poważne. – Głęboko w naszym słuchu mamy kilka organów, a w ich środku są drobne elementy: rzęski. U osób, które były narażone na wysokie poziomy dźwięku, ulegają uszkodzeniu – wyjaśniał ekspert. I zaznaczył, że utrata części słuchu jest nieodwracalna. Wskazywal, że remedium na hałas może być też wysoka zabudowa. – W Krakowie panuje irracjonalny strach przed wysoką zabudową. Tymczasem fizyka mówi, że wysokie budynki zasłaniają od dźwięku – podkreślał.

Przypomnijmy: w lutym tego roku Rada Miasta Krakowa jednogłośnie przyjęła uchwałę antyhałasową. – Jako radni decydujemy o tym, czy mieszkańcy będą mogli spokojnie spać, czy nie – mówiły autorki projektu. Więcej pisaliśmy tutaj.

Jak informują w krakowskim magistracie, uchwała została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przez Krakowską Kongregację Kupiecką.