Wykorzystywał swój urok osobisty do naciągania kobiet
37 – letni mężczyzna pochodzący z Torunia wyszukiwał kobiety na portalach internetowych i po zdobyciu zaufania naciągał je na wysokie sumy pieniędzy. W niektórych przypadkach chodzi nawet o kilkanaście tysięcy złotych. Policja dociera do kolejnych ofiar. Mężczyzna usłyszał zarzuty oszustwa oraz gróźb karalnych, grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.
Krakowska policja zatrzymała oszusta w poniedziałek. Mężczyzna od pewnego czasu mieszka w Krakowie, gdzie stale zmieniał adresy zamieszkania. To właśnie w naszym mieście naciągał kobiety na wysokie pożyczki, telefony komórkowe i inne prezenty.
– Oszust zwykle poznawał przyszłe ofiary poprzez portale internetowe lub poprzez inne kobiety. Wiek dla niego nie grał pierwszorzędnej roli, były to panie od dwudziestu do czterdziestu kilku lat. Wybierał raczej tzw. „szare myszki” lub kobiety o delikatnej psychice, którymi, jak sam wyjaśniał, można było manipulować. Przy nim każda czuła się tą jedyną, wyjątkową, najukochańszą – tłumaczy podinspektor Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie.
W momencie, gdy kobieta uznała, że mężczyzna będzie ich przyszłym mężem i dobrym ojcem dla swoich dzieci, prosił ją o pożyczkę kilku lub kilkunastu tysięcy złotych. Oszust prosił je również o podpisywanie umów na wysokie abonamenty. Wszystkim wydawał się wiarygodny, ponieważ w zależności od sytuacji podawał się za właściciela firmy windykacyjnej, bądź policjanta. Zawsze obiecywał szybką spłatę długów, bądź przepisanie na siebie umów.
Postępowanie w sprawie oszustw policjanci prowadzą już od kilku tygodni. W chwili obecnej dotarli już do kilku poszkodowanych osób. Jak zaznaczają funkcjonariusze, każda pokrzywdzona kobieta, która zgłosi się na komisariat ma zagwarantowaną anonimowość.