Wypożyczalnia samochodów elektrycznych coraz bliżej

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie udało się do końca 2017 uruchomić miejskiej wypożyczalni samochodów elektrycznych. Nie ma na razie ani stacji do ładowania, ani samych pojazdów. Urzędnicy zapowiadają jednak, że w marcu system powinien wystartować.

Kraków zapowiadał stworzenie systemu car-sharingu jeszcze przed tym, kiedy na ulicach pojawiły się – i szybko zyskały popularność – samochody firmy Traficar. Początkowo miasto planowało zająć się tym samo, ostatecznie jednak zdecydowano się na współpracę z komercyjnymi firmami. Zgodnie z planem, w pierwszym etapie system ma obejmować 40 pojazdów. By było to możliwe, potrzebna jest też sieć stacji ładowania. Do końca roku miało być ich 20, a później stopniowo liczba ta miała się zwiększać.

– Podobne systemy z dużym powodzeniem przyjmują się w Europie Zachodniej – przekonywał w poniedziałek radnych z komisji infrastruktury Łukasz Szewczyk, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej UMK.

Gdzie te stacje

Terminów ustalonych pierwotnie z firmą SmartCity, która zajmuje się wprowadzenie systemu, nie udało się jednak dotrzymać. Teraz miasto jest na etapie uzgadniania z firmą lokalizacji stacji do ładowania, bo to kluczowy element funkcjonowania całego systemu. – Barierą podnoszoną przez firmy, które się do nas zgłaszały, była nie tyle kwestia kosztów zakupu takich samochodów, ale braku infrastruktury, która jest bezwzględnie wymagana – zwracał uwagę dyrektor Szewczyk. Jak mówi, trwają też rozmowy dotyczące zasilania stacji.

W lutym samochody mają już przyjechać do naszego miasta. – Z informacji, jaka została do nas przekazana, wynika, że w lutym te pojazdy powinny zostać dostarczone do Krakowa. Pozostaje kwestia przygotowania ich i wyposażenia w odpowiednie oprogramowanie, więc myślę, że luty-marzec to realne terminy jeśli chodzi o uruchomienie samochodów – ocenia dyrektor Szewczyk.

Nowe pojazdy

To tylko część działań, które miasto planuje, by promować pojazdy elektryczne – o których stało się w ostatnim czasie głośno dzięki przygotowanej przez rząd ustawie o elektromobilności. Kraków bierze udział w programie, którego efektem może być zakup nawet 150 autobusów elektrycznych. Stopniowo zwiększać ma się też udział pojazdów na prąd we flotach miejskich instytucji. Dziś to tylko jeden pojazd elektryczny i kilkanaście hybrydowych (nie licząc elektrycznych wózków), a nowe przepisy wymuszą, by do początku 2020 roku ten odsetek wynosił 10%, a więc ponad 50 sztuk, docelowo wzrastając do poziomu minimum 30%. Mają też powstawać nowe stacje do ładowania.