Wyruszyli w nieprawdopodobnie trudną wyprawę. Wynieśli Filipa na Giewont!

Filip, 22-latek sparaliżowany w wyniku dziecięcego porażenia mózgowego z podkrakowskich Dobczyc, od wczesnych godzin porannych zdobywał Giewont – z nadzieją dla tych, którzy nie mogą chodzić. Wszystko za sprawą grupy sportowców, którzy zorganizowali taką akcję już po raz kolejny.

– To wyprawa nadziei – dla Filipa, dla jego bohaterskiej rodziny, i dla wszystkich, którzy czekają na specjalistyczną pomoc w budowanym właśnie Neurośrodku w Lipniku – pierwszym społecznym ośrodku najnowocześniejszej neurorehabilitacji w Małopolsce – mówi Ewa Dudzik-Urbaniak, prezes Stowarzyszenia Hospicyjnego „Bądźmy Razem” w Wiśniowej.

Wyprawa rozpoczęła się w piątek około godziny 4 w Kuźnicach. Dzięki wsparciu TOPR ekipa dotarła na Halę Kondratową, skąd ruszyła pieszo na szczyt Giewontu. Do pokonania: 2,5 km trasy i 500 m przewyższenia – z Filipem w specjalnym nosidle (waga ok. 60 kg). Na szczycie – zawieszenie flagi i pamiątkowe zdjęcie. W akcji wnoszenia wzięło udział wielu wolontariuszy. Wyprawie przewodniczył Tomek Garbień - były żołnierz, sportowiec i alpinista, a także niedawny rekordzista i mistrz Polski w biegu na 10 km z obciążeniem 50 kg.

Za organizacją wyprawy stał też Marcin , rehabilitant Filipa. To on jako pierwszy usłyszał o marzeniu chłopca i jego mamy – o wyprawie na Giewont. To właśnie oni wspólnie z Samuelem, Dominikiem, Kacprem, Pawłem, Bartoszem i dwoma Mateuszami – nieśli dziś tę historię. W zespole niosącym Filipa brali udział wolontariusze, którzy kilka lat temu wnieśli na Rysy Weronikę Górę. Towarzyszyła im też niezwykła rodzina Filipa – mama Stasia Piąstka, tata Michał i siostra – którzy każdego dnia pokazują, że można żyć pełnią życia mimo ograniczeń.

Celem akcji jest nie tylko ukazanie siły ludzkiej solidarności, ale i zebranie 189 500 zł – by symbolicznie pokazać wysokość szczytu, na jaki wbiegnie Filip – na pomoc osobom wymagającym neurorehabilitacji: osobom, które – tak jak Filip – żyją świadomie, lecz bez kontaktu z ciałem. Finał i relacja z wydarzenia będzie miał miejsce w niedzielę 20 lipca na Dniach Dobczyc w bloku „Twórczość bez granic” w godzinach 16 -17.30.

Link do zbiórki - Neurośrodek/Filip

[AKTUALIZACJA] - tuż po godz. 8.00 wyprawa dotarła na Giewont.


Ona już wie, jak to smakuje

Przed laty w podobnej akcji wzięła udział Weronika Góra. – O wyjściu na Rysy 3 lata temu nie jestem w stanie zapomnieć – w końcu 3 września 2022 roku spełniłam swoje górskie marzenie. Co to był za wyczyn! Do tej pory na myśl o tym wydarzeniu czuję dreszcz emocji i przede wszystkim wdzięczność za ludzi, którzy w tym dniu mi towarzyszyli i sprawili, że marzenie nie było tylko marzeniem, a stało się rzeczywistością. Bez nich nie byłoby to możliwe. Ta wyprawa (i nie tylko ona) jest dowodem na to, że z odpowiednim wsparciem można osiągnąć naprawdę dużo i ludzie są zdolni do wielkich, dobrych czynów. A Ci, których spotkałam na swojej drodze, jak widać szerzą to dobro dalej. Dziękuję za to, co robicie, a Filipowi i jego rodzinie gratuluję! – mówi nam dziewczyna.