Wystarczył tydzień, by Skowronek poczuł, jak w Wiśle jest gorąco

Niedzielnym spotkaniem we Wrocławiu przeciwko Śląskowi (godzina 17.30) Artur Skowronek zadebiutuje na ławce trenerskiej krakowian. Wystarczyło mu popracować kilka dni, by przekonać się na własnej skórze, że problem z formą piłkarzy jest tylko jednym z kilku.

32-letni trener odważył się na skok do... Wisły. Do ekstraklasy wraca po pięciu latach, w niedzielę po 2003 dniach przerwy znów poprowadzi zespół z elity. Nie trafiłby do Białej Gwiazdy, gdyby nie szukanie ratunku, bo drużyna jest obecnie na wylocie z ekstraklasy. Skowronek ma za zadanie ugrać jak najwięcej w pięciu kolejkach zaplanowanych przed przerwą zimową, a potem wzmocnić zespół, dobrze go przygotować do wiosny i utrzymać w najwyższej klasie.

Wisła zaczyna od Śląska, czyli bardzo dobrego rywala. Drużyny dzieli aż 16 punktów, a wrocławianie u siebie jeszcze nie przegrali. Z kolei Wisła z wyjazdów przywiozła zaledwie dwa punkty. Ostatni raz wyrwała go rywalowi 14 września. A potem przegrywała, przegrywała i przegrywała. Siedem razy z rzędu w lidze, osiem wliczając kompromitację w Pucharze Polski.

Skowronek miał nieco ponad tydzień, by chociaż trochę naprawić rozklekotaną drużynę. Poprawić schematy i ustawianie się, ale dotrzeć do głów piłkarzy i oczyścić je z myśli o serii niepowodzeń.

Indywidualne rozmowy

– Bardzo dobra informacja jest taka, że zespół wraca prawie w całości do zdrowia. Niewiadomą jest tylko wyjazd Michała Maka – poinformował w piątek trener Wisły.

Przyznał, że w piłce zawsze jest niedobór czasu, ale jest zadowolony z wykonanej pracy.

– Były to konkretne rzeczy dotyczące obrony i ataku. Nagrywaliśmy zajęcia taktyczne, analizowaliśmy je później z całym zespołem i indywidualnie. Wiemy, co chcemy zrobić, by być skuteczni w najbliższym meczu – podkreślił.

Czujny Śląsk

Vitezslav Lavicka, który prowadzi drużynę Śląska, spodziewa się, że zmiana trenera da piłkarzom Wisły impuls i jego drużynę czeka trudne zadanie.

– Wisła gra dobrze w piłkę. W kilku przegranych meczach tracili gole i punkty trochę pechowo. Nowy trener może coś zmienić i dlatego musimy być skoncentrowani przez 90 minut – zaznacza obrońca gospodarzy, Wojciech Golla.

Gorący czas nie tylko w szatni

Na efekty pierwszego tygodnia pracy Skowronka poczekamy do niedzielnego wieczoru. Wystarczyło kilka dni, by doświadczony, ale wciąż młody trener przekonał się, do jakiego trafił klubu. I że jest wokół niego bardzo gorąco.

Widzi, że Biała Gwiazda wciąż jest marką z dużą liczbą kibiców. Pokazał to sparing z Radziszowianką Radziszów, który zgromadził wielu fanów stojących w kolejkach po autograf, najlepiej Jakuba Błaszczykowskiego. Jednocześnie dochodzą do niego echa konfliktu między piłkarską spółką a Towarzystwem Sportowym Wisła Kraków. 

Grupa ratunkowa z przewodniczącym rady nadzorczej Tomaszem Jażdżyńskim na czele spiera się z TS-em, na czele którego stoi Rafał Wisłocki. O co? O prawa do nazwy i historycznego herbu, zysku z pamiątek i przyszłości akademii piłkarskiej. Ważna jest też sprawa kontroli nad 40-milionowym długiem spółki wobec TS, odziedziczonym po Tele-Fonice.

Echa wojny „na górze” dochodzą do piłkarzy, więc rolą Skowronka było też przekonanie zespołu, by skupił się na najważniejszym dla nich celu.

– Wyłonił mi się obraz drużyny bardzo silnej mentalnie – twierdził w piątek.