Z nieba do piekła i z powrotem! Wisła zdobywa Bydgoszcz

Mecz w Bydgoszczy był jak jazda na rollercoasterze. 46 sekunda i Wisła Kraków prowadzi po samobójczym golu Wójcickiego. Później gospodarze nie mogli się obudzić i krakowski zespół przeważał. Wszystko zmieniło się w ciągu kilku minut drugiej połowy, kiedy to Zawisza strzelił dwie bramki.

Bohaterzy z ławki

Bydgoski zespół nie leży Wiśle. Równo rok temu krakowianie przegrali 1-3 z Zawiszą. Dziś jednak górą była Biała Gwiazda. Gdy już wydawało się, że bydgoszczanie dobiją rywala, który rozsypał się po dwóch szybkich bramkach zdobytych przez Luisa Carlosa w 58. i Wagnera w 60. minucie, niezawodny Paweł Brożek dość przypadkowo strzelił głową wyrównującą bramkę.

Wisła od tej minuty grała tak, jak na faworyta i lidera tabeli przystało. A udokumentował to w 79. minucie wchodzący z ławki rezerwowych Mariusz Stępiński. Ten sam zawodnik niecałe 10 min później był faulowany w polu karnym. Semir Stilić pewnie wykonał „jedenastkę”. Nie sposób pominąć roli jaką odegrał Emanuel Sarki, który również zaczynał mecz jako rezerwowy. To właśnie reprezentant Haiti dwa razy idealnie dograł do swoich partnerów z boiska. Zawisza Bydgoszcz – Wisła Kraków 2:4.

Stępiński: Najważniejsze to znów grać

– Cieszę się z tego, że znowu gram i to całkiem nieźle, bo ostatnio zagrałem chyba dwa dobre spotkania, w reprezentacji również i teraz też nie najgorzej. Dla mnie jest najważniejsze, aby grać i strzelać – powiedział po spotkaniu w rozmowie z reporterką Canal+ Mariusz Stępiński.

Napastnik ocenił również grę swojej drużyny. – Zagraliśmy bojaźliwie w pierwszej połowie. W drugiej śmierdziało już bramką i straciliśmy dwie. Wisła jednak dobrze zareagowała i strzeliliśmy trzy bramki. To plus, ale minusów też było sporo – powiedział. – Ważne jest też to, że wygraliśmy czwarty mecz z rzędu. Przyjeżdża do nas Legia i powalczymy o trzy punkty – zakończył Stępiński.

Pełny stadion na hit jesieni

21 września odbędzie się mecz na szczycie. Wisła Kraków podejmie Legię Warszawa na stadionie przy ul. Reymonta 22. Obie drużyny prezentują świetną formę w tym sezonie. Po zakończonym bojkocie ze strony kibiców Białej Gwiazdy, można się spodziewać na stadionie przy Reymonta pełnych trybun. Obecnie sprzedano ponad 25 tys. biletów i jak informuje strona klubowa ta liczba wciąż rośnie.