Z prawem na ty: Problem z logo
Czy zawsze trzeba rejestrować logo firmy? Z takim pytaniem zwrócił się jeden z naszych czytelników. Prowadzi on firmę usługową na terenie Krakowa, reklamując swoje usługi głównie w Internecie. W reklamach posługuje się logotypem, który kiedyś wykonał dla niego znajomy i właśnie z tym logotypem wiąże się jego problem. Kilka dni temu odkrył, że inna firma korzysta z jego logo na Facebooku. A robi to w taki sposób, że można odnieść wrażenie że profil prowadzi właśnie nasz czytelnik.
– Poprosiłem administratora tego profilu aby nie korzystał z mojego logo, jednak odpisał że skoro znaku nie zarejestrowałem, to nie mam prawa tego żądać – opowiada nam pan Michał. Z pytaniem czy rzeczywiście pan Michał jest bezradny w tej sytuacji zwróciliśmy się do prawników z Kancelarii Prawnej KPWG.
Nie ulega wątpliwości fakt, że pomimo braku rejestracji znaku towarowego firmie przysługują szerokie środki ochrony prawnej. Dochodzenie takiej ochrony jest jednak trudniejsze z uwagi na konieczność wykazania przez firmę przesłanek i sposobów naruszenia, dlatego każda firma powinna rozważyć rejestrację znaku towarowego zgodnie z przewidzianą procedurą – wyjaśnia mecenas Paweł Woźniak.
Większość znaków towarowych może być kwalifikowana jako utwór w rozumieniu Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Warunkiem jest uznanie logo za utwór i posiadanie autorskich praw majątkowych do logo lub nabycie prawa do korzystania z niego np. na zasadzie licencji. Zatem pierwszym krokiem jaki powinien podjąć pan Michał jest uregulowanie z autorem kwestii przeniesienia autorskich praw majątkowych na jego firmę.
Niezależnie od ochrony przysługującej na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. – Najszerszą ochronę niezarejestrowanego znaku towarowego zapewnia Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która pozwala na dochodzenie roszczeń z wszelkich czynów tzw. nieuczciwej konkurencji które są sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami jeżeli czyny te zagrażają lub naruszają interesy innego przedsiębiorcy lub Klienta – wyjaśnia prawnik Aleksandra Kadłubowska-Klin.