„Za kilka lat nie będziemy chcieli pamiętać, jak wyglądała”. Co czeka Starowiślną?
Priorytet na 2026 rok
– Za najważniejszą inwestycję w obszarze komunikacyjnym uważam planowaną Zieloną Starowiślną – kompleksową przebudowę jednej z kluczowych ulic w centrum Krakowa. To odważny projekt, który dziś wzbudza wiele emocji i kontrowersji – jak każda realna zmiana w tak ważnej przestrzeni miasta – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Katarzyna Opałka, Ogrodniczka Miasta Krakowa. – Jestem tego świadoma i uważam, że to naturalne – dodaje.
„Musimy mieć odwagę”
Ogrodniczka zaznacza, że chęć wprowadzenia realnych zmian w mieście wymaga odwagi wychodzenia poza dotychczasowe schematy. – Nie chodzi wyłącznie o estetykę czy komfort poruszania się, ale o głęboką, funkcjonalną transformację tej ulicy – również pod kątem społecznym – tłumaczy.
Więcej zieleni
Ogrodniczka wylicza, że projekt znacząco zwiększy ilość drzew, krzewów i bylin, co – jak ocenia – ma realnie wpłynąć na mikroklimat, ograniczenie zjawiska przegrzewania się centrum oraz poprawę jakości życia mieszkańców.
O jakich zmianach mowa?
Jak informowaliśmy w połowie minionego roku, Kraków otrzymał ponad 150 mln zł unijnego dofinansowania na projekty związane z transportem. Wśród nich znalazła się przebudowa ul. Starowiślnej, która otrzyma dofinansowanie w kwocie ok. 83 mln zł.
Temat tej ulicy był w ostatnich miesiącach przedmiotem burzliwych dyskusji, głównie ze względu na planowane w tym miejscu zmiany w organizacji ruchu.
Przebudowa ul. Starowiślnej ma objąć odcinek od skrzyżowania z ul. Dietla aż do mostu Powstańców Śląskich, wraz z samym mostem. Zmiany obejmą nie tylko samo torowisko, ale gruntowną przebudowę całej ulicy wraz z podziemnymi instalacjami, a Starowiślna w nowej wersji ma zyskać m.in. nowe chodniki, pas rowerowy i zieleń, której tam dotychczas nie było.
Samochody będą mogły się poruszać w jednym kierunku, w stronę Wisły – podobnie, jak ma to miejsce np. na ul. Basztowej czy Podwale.
„Nikt do tego nie będzie chciał wracać”
Ogrodniczka tłumaczy, że zieleń i uporządkowana przestrzeń realnie poprawią warunki życia.
– Jestem przekonana, że za kilka lat większość z nas nie będzie chciała wracać do tego, jak ta ulica wyglądała wcześniej – podsumowuje.
Drzewa w sąsiedztwie infrastruktury technicznej
– Kluczowe jest dla mnie to, aby drzewa były sadzone w zbliżeniu do infrastruktury technicznej, bo bez takiego podejścia większość terenów komunikacyjnych w mieście po prostu pozostanie bez drzew – zaznacza Katarzyna Opałka.
Ogrodniczka zapewnia, że konsekwentnie wspiera takie rozwiązania i zabiega o nie zarówno projektowo, jak i w ramach Zielonego Audytu – czyli jednego z jej podstawowych zadań.
„Również w Krakowie możemy to zrobić”
Jak ocenia Ogrodniczka: – Skoro w innych polskich miastach jest to możliwe, to znaczy, że również w Krakowie możemy to zrobić. Opałka tłumaczy, że nie jest to jedynie chwilowa moda, lecz faktyczna zmiana podejścia do projektowania ulic. Kluczowe jest to, by drzewa były ich naturalnym i stałym elementem. – Nawet w wymagających warunkach technicznych – podkreśla.
Inspiracje są też dalej
– Kraków jest jedyny w swoim rodzaju, więc nie musi się na nikim wzorować. Ale oczywiście warto podglądać dobre praktyki innych miast i czerpać z nich inspiracje, żeby jeszcze lepiej projektować przestrzeń i zieleń – mówiła nam w jednej z wcześniejszych rozmów Katarzyna Opałka.
Oprócz Barcelony wskazywała też chociażby na Kopenhagę, gdzie jak tłumaczyła, ścieżki rowerowe zostały świetnie wkomponowane w zieleń.