Za wypadki rowerowe zapłacisz z własnej kieszeni

W zeszłym roku, w okresie od stycznia do września na ulicach stolicy Małopolski doszło do 268 wypadków z udziałem rowerzystów, w których dwie osoby zginęły, a 155 zostało rannych. Mimo tych danych nadal niewielu rowerzystów decyduje się na skorzystanie z ubezpieczenia.

Jest to niestety wynik o połowę wyższy niż w 2013 roku. Pomimo wzrostu liczby wypadków z udziałem rowerzystów, nie wszyscy zdają sobie sprawę, że istnieją dla nich specjalne ubezpieczenia. Wykupienie rowerowego OC uważane jest za zbędny wydatek. Panuje powszechne przekonanie, że nam nic złego się nie przydarzy.

– Niestety, większość uczestników ruchu nie traktuje jeszcze roweru jako pełnoprawnego środka komunikacji. Często uważamy, iż służy on jedynie celom rekreacyjnym i nie myślimy o takich zdarzeniach jak wypadek. Możemy tą sytuację idealnie porównać z jazdą w kasku. Każdy cyklista wie doskonale, że kask daje realne poczucie bezpieczeństwa w razie wypadku, jednak wciąż większość rowerzystów ich nie używa. Podobnie jest z ubezpieczeniami – wyjaśnia przedstawiciel CUK Ubezpieczenia.

Kradzież z ulicy nie jest brana pod uwagę

Warto jednak pamiętać, że żaden ubezpieczyciel nie udziela ochrony w przypadku kradzieży roweru z ulicy. Rower zaliczany jest do grupy ruchomości domowych i jest chroniony wyłącznie w przypadku zniszczenia czy kradzieży z włamaniem. Istnieje jednak możliwość ubezpieczenia swoich dwóch kółek poza mieszkaniem, np. w czasie transportu w ramach ochrony bagażu podróżnego. Specjalne ubezpieczenia dedykowane rowerzystom oferują jedynie cztery zakłady ubezpieczeń. W skład tych pakietów wchodzi nie tylko OC dla rowerzysty, ale także szereg dodatkowych usług.

– Przedmiotem ubezpieczenia jest awaria lub uszkodzenie roweru, kradzież z włamaniem oraz następstwa nieszczęśliwych wypadków. Ubezpieczyciel gwarantuje nie tylko naprawę roweru, ale także transport uszkodzonego pojazdu do punktu serwisowego, naprawę, transport medyczny, wizytę u lekarza specjalisty czy rehabilitację – tłumaczy przedstawiciel CUK Ubezpieczenia.

Jak wynika z Prawa Ruchu Drogowego rower nie jest pojazdem mechanicznym, więc nie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu OC. Oznacza to jednak, że rowerzysta nie posiadający żadnego ubezpieczenia, ewentualne koszty wyrządzonej przez niego szkody musi pokryć ze swoich pieniędzy. W przypadku nie uregulowania należytej kwoty, osoba poszkodowana może skierować sprawę do sądu, co wiąże się z kolejnymi konsekwencjami.