Zachwyty nad grą Wisły Kraków. Mariusz Jop: Wszystko wygląda ładnie i prosto, ale za tym się kryje bardzo ciężka praca
Na razie wiślacy prezentują się na tle pierwszoligowych rywali jakby byli z innej planety. Komplet zwycięstw, prowadzenie w tabeli z jednym meczem rozegranym mniej i bilansem goli 28:5.
– Jak się patrzy na nas z boku, to wszystko wygląda ładnie i prosto, ale ja wiem, że za tym się kryje bardzo ciężka praca całego zespołu. Nie tylko fizyczna, ale też przygotowanie mentalne, bo utrzymanie koncentracji nie jest łatwe – podkreśla Mariusz Jop. Szkoleniowiec cieszy się, że jego zespół daje radość sobie i ludziom, którzy tak licznie przychodzą na stadion. W niedzielę było ich ponad 32 700. – Śląsk będzie się liczył w walce o awans, ale my jesteśmy w dobrej formie i nie pozwoliliśmy im na wiele, w zasadzie nie stworzyli sytuacji pod naszą bramką. Jeżeli dalej będziemy w takiej formie, to będziemy w stanie wygrywać z każdym wysoko. Patrzymy przede wszystkim na to, co my robimy – powiedział na temat rywala i swojego zespołu.
Angel Rodado wciąż szaleje
Trzeciego hat-tricka w czasie swojej przygody z Wisłą skompletował Angel Rodado. Wcześniej Hiszpan strzelał trzy gole w jednym meczu 27 sierpnia 2023 roku z Arką Gdynia (wygrana 5:1) i 22 lutego 2025 z Ruchem Chorzów (5:0).
– On już kolejny sezon udowadnia, że jest świetnym piłkarzem. Życzę mu, żeby grał jeszcze lepiej. Liczba bramek, jaką ma po tych sześciu kolejkach (10) jest imponująca. I oby tak dalej. Poza tym, że zdobywa bramki i bardzo mocno pracuje dla zespołu, to widać, że wiele piłek odbiera na wślizgach. Jest cały czas obecny w grze defensywnej i to tak czasami jest, że jak się chce robić dużo dla zespołu, to też to później wraca indywidualnie w liczbach piłkarzy. Rodado też nie jest egoistą, jak trzeba podać, to też szuka podania. To nie jest człowiek, który jak będzie widział partnera w lepszej sytuacji, to za wszelką cenę będzie chciał zdobywać bramki. Natomiast wiemy, że potrafi zdobywać bramki, ma świetną finalizację – wymieniał Jop.