Zacznie się od kiosku, skończy na kawalerce? Radna alarmuje
W sąsiedztwie znanego białoprądnickiego pawilonu handlowego stanęła budka gastronomiczna, którą zainteresowała się radna Piotrowska.
Jak się okazało, właściciel postawił ją w miejscu, gdzie żaden obiekt zgodnie z prawem nie powinien się znaleźć, ponieważ tak wynika z planu miejscowego.
Radna zwróciła się do miasta, sugerując, że urząd wydał zgodę na postawienie budki. Kontrola Powiatowego Inspektora Nadzoru Budownictwa (PINB) pod koniec listopada zeszłego roku ujawniła, że są to dwie przyczepy z zamaskowanymi kołami. Okazało się nawet, że posiadają tablice rejestracyjne.
Urząd o niczym nie wiedział?
Magistrat jest na razie oszczędny w komentarzu. Katarzyna Misiewicz z biura prasowego poinformowała nas, że PINB prowadzi postępowania administracyjne. Chodzi o samowolę budowlaną.
Jak dodaje, obiekt kontenerowy o funkcji handlowo-gastronomicznej stanął tam „bez uprzedniej zgody organu architektoniczno-budowlanego”.
– Obiekt ten położony jest na terenie oznaczonym częściowo jako teren zabudowy usługowej, a częściowo na obszarze terenów ulic lokalnych, dodatkowo z naruszeniem nieprzekraczalnej linii zabudowy – dodaje urzędniczka.
Miasto poinformowało, że obecnie w tej sprawie jest prowadzone postępowanie zażaleniowe, które rozpoznaje Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego.