Zadra po Koronie pomogła Cracovii dobrze zakończyć rok

– Czasami tak bywa, że trzeba przyjąć cios, żeby później odpowiedzieć – stwierdził po zwycięskim meczu ze Śląskiem Wrocław trener Cracovii Michał Probierz.

W piątek wieczorem, w ostatnim swoim meczu tego roku, Pasy pokonały Śląsk 2:0.

– Zrobiliśmy kolejny krok, wygraliśmy bardzo ważne spotkanie. Zdobyliśmy nie trzy, a cztery punkty, bo mamy lepszy bilans ze Śląskiem w dwumeczu. Zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Byliśmy agresywni, operowaliśmy szybko piłką – podsumował Probierz.

Wyciągnęli wnioski z Kielc

Cracovia do meczu z wrocławianami podchodziła w złych nastrojach, które były spowodowane porażką z Koroną Kielce. Grała tam nawet 11 na 9, ale nie pomogło jej to zdobyć bramki.

– Nadal czuję sportową złość. Niektóre nasze momenty w grze bardzo trudno zrozumieć. Po Śląsku powiedziałem zawodnikom, że się cieszymy z tego, gdzie jesteśmy po 20 kolejkach, ale naszym celem było pierwsze miejsce – mówił szkoleniowiec.

Niezadowolenia i dodatkowej motywacji do rehabilitacji nie krył także Tomas Vestenicky, strzelec pierwszego gola ze Śląskiem, który w Kielcach nie wystąpił.

– Każdy z zawodników oczywiście był zły. Nie było łatwo po tym spotkaniu. Na odprawie powiedzieliśmy swoje, na szczęście nikt się nie obraził. Ostatecznie wyszło dobrze, bo wygraliśmy ze Śląskiem – podkreślał Słowak.

Cracovia z dorobkiem 36 punktów rok 2019 zakończyła na drugim miejscu w tabeli ekstraklasy. Do Legii Warszawa, która przegrała z Zagłębiem Lubin, traci tylko dwa punkty.

Autor: Kamil Babuśka