Zakaz grillowania za Zakrzówku. Powód – upieczony wąż  

Radio Kraków ustaliło, że upieczenie gniewosza plamistego przelało czarę goryczy i dlatego urzędnicy zdecydowali o zakazie grillowania nad zalewem. 

Z otoczenie popularnego zalewu i z parku w ostatnich dniach została usunięta infrastruktura postawiona tam, by ułatwić grillowanie.

Miasto podjęło taką decyzję z uwagi m.in. na zgłaszane przez okolicznych mieszkańców nieprawidłowości: hałas czy rozpalanie ognisk, a także brak możliwości zachowania równowagi między rekreacją a ochroną przyrody. 

Krakowskie radio jednak dotarło do powodu, który okazał się jednym z decydujących. Aleksandra Mikolaszek z Zarządu Zieleni Miejskiej tłumaczy, że jedna z mieszkanek przekazała urzędnikom zdjęcia upieczonego gniewosza – niegroźnego i objętego ochroną węża, który przyczynił się do ustanowienia na tym terenie użytku ekologicznego. Urzędniczka nazwała to bestialstwem. 

O tym incydencie pisaliśmy na początku czerwca.

Nie będzie zakazu grillowania w Krakowie

Magistrat uspakaja jednak, że likwidacja strefy na Zakrzówku, czy w Parku Krowoderskim oraz na Bagrach nie oznacza, że w cały mieście będzie zakaz grillowania

–  Miasto dostrzega, że jest to popularna forma rekreacji, jednak jej organizacja w przestrzeni publicznej wymaga uwzględnienia wielu czynników, takich jak bezpieczeństwo użytkowników, ochrona przyrody, odległość od zabudowy mieszkaniowej, utrzymanie porządku czy wpływ na innych użytkowników terenów zieleni – informuje urząd.

Teraz trwa analiza, gdzie konkretnie mogłyby się znaleźć takie strefy, które nie spowodują konfliktów społecznych oraz nie będą narażały na szwank przyrodę. Magistrat zapowiada konsultacje w tej sprawie.