Zakup na siłę
W 2002 roku mieszkanka Krakowa podpisała z gminą umowę na wynajem lokalu w budynku przy ul. Dekerta. To parterowy budynek, który wraz z działką ma nieco ponad 600 mkw.
Pod koniec listopada 2007 roku wynajmująca postanowiła zakupić mieszkanie. Podpierając się zapisami uchwały rady miasta z 2003 roku, wysłała do miasta odpowiednie pismo. To jednak zostało bez odpowiedzi, a dodatkowo w 2008 roku nastąpiła zmiana prawa. Z punktu widzenia wnioskującej – niekorzystna, ponieważ zmieniła niemal wszystkie punkty wcześniejszej wersji uchwały.
Na mocy znowelizowanej uchwały w 2013 roku podjęto decyzję, że jeśli miałoby dojść do sprzedaży, to całego budynku, a nie tylko jednego z lokali. Dlatego prezydent zarządził, iż mieszkania zostaną wyłączone z możliwości sprzedaży.
Zainteresowana kupnem postanowiła więc zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uchwałę z 2008 roku w sprawie zasad zbywania lokali mieszkalnych stanowiących własność Gminy Miejskiej Kraków oraz określenia warunków udzielenia bonifikaty i wysokości stawek procentowych.
Argumentował to m.in. tym, że ma pierwszeństwo w zakupie nieruchomości. Miasto odpowiedziało, że domaganie się od gminy rozporządzenia własnością wbrew jej woli „nie znajduje żadnego uzasadnienia prawnego”.
Zła kolejność
Uzasadnienie wyroku odrzucającego skargę na uchwałę rady miasta ma kilka stron. Jednak najważniejsze wydaje się to, że w momencie, kiedy wnioskująca chciała zakupić od gminy mieszkanie, nie było ono wystawione do sprzedaży.
– Żaden przepis rangi ustawowej nie stwarza dla najemców gwarancji co do obowiązku przeznaczenia przez gminę tych, a nie innych nieruchomości do sprzedaży w celu zbycia na ich rzecz tam znajdujących się samodzielnych lokali mieszkalnych – uzasadniał WSA.
I dalej: „Brakuje norm, z których dałoby się wyprowadzić jednoznaczny nakaz zbycia określonych nieruchomości albo zakaz ich wyłączenia od sprzedaży”. Sąd uważa również, że miasto miało prawo wyłączyć ze sprzedaży lokale mieszkalne.
NSA pod koniec lutego utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, odrzucając skargę kasacyjną.
Nr sygnatury: I OSK 1968/18