Zamiast pizzy dostanie kilka lat więzienia

Alkohol i amfetamina to niekoniecznie dobre połączenie. Przekonał się o tym 32-letni Adam N., który odpowie przed sądem za swoje zachowanie wobec właściciela jednej z krakowskich pizzerii.

Na początku września zeszłego roku Adam N. przyjechał do pizzerii przy ul. Ugorek. W niecenzuralnych słowach zwrócił się do dostawcy, aby ten oddał mu kluczyki do jednego z samochodów.

Pracownik pizzerii odmówił. W tym momencie oskarżony uderzył mężczyznę w twarz. Dostawca postanowił schronić się w pizzerii, jednak Adam N. udał się za nim. W narkotykowo-alkoholowym szale groził współwłaścicielowi, że uszkodzi wszystkie samochody, które stoją przed lokalem, jeśli nie dostanie kluczyków od konkretnego auta.

Aby pokazać, że nie żartuje, uderzył butelką wódki w przednią szybę samochodu, co spowodowało pęknięcie szyby. W końcu Adam N. dostał kluczyki. Przy okazji zabrał tablet i odjechał skradzionym samochodem. Policjanci zatrzymali go dopiero w rejonie ul. Meissnera w Krakowie.

Po zatrzymaniu mężczyzna został przebadany. – Ustalono, że Adam N. znajdował się w stanie nietrzeźwości, miał powyżej dwóch promili alkoholu we krwi, a nadto znajdował się pod wpływem środków odurzających w postaci amfetaminy – mówi Janusz Hnatko, rzecznik prasowy krakowskiej prokuratury.

Okazuje się też, że 32-latek działał w warunkach recydywy. Kilkukrotnie przesłuchiwany Adam N. przyznał się do dokonania zarzuconych mu czynów, ale nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego to robił. Teraz grozi mu kara sięgająca nawet 15 lat pozbawienia wolności. Akt oskarżenia w tej sprawie został dostarczony do Sądu Okręgowego w Krakowie.