Zamknięta Siewna denerwuje mieszkańców

Mieszkańcy Prądnika Białego ciągle nie mogą korzystać z przebudowanej ulicy Siewnej. Widok gotowej nawierzchni coraz bardziej ich irytuje – tym bardziej, że ZIKiT obiecywał otwarcie ulicy „z końcem miesiąca”. Urzędnicy podkreślają, że remont i tak kończy się wcześniej, niż przewidziano.

O tym, że robotników na prawie gotowym odcinku Siewnej prawie nie widać, pisaliśmy już ponad miesiąc temu. Mieszkańcy zwracali uwagę, że muszą jeździć uciążliwymi objazdami, a prace bardzo powoli posuwają się do przodu. Urzędnicy argumentowali wtedy, że chodzi o kwestie związane z finansowaniem remontu: by go dokończyć w tym roku, trzeba było przesunąć środki w budżecie.

Teraz temat powrócił, bo ZIKiT w minionym tygodniu ogłosił, że nawierzchnia jest gotowa i zostanie otwarta dla ruchu z końcem miesiąca. Ciągle jednak nie namalowano tam oznakowania poziomego i nie zamontowano przewidzianych progów zwalniających. Przejazdu nie ma.

Napięcie rośnie

– Proszę zrozumieć, że napięcie u mieszkańców rośnie. Ulica prawie gotowa, a jeździć nadal nie można – pisze mieszkaniec na profilu ZIKiT na Facebooku, pytając o termin otwarcia.

Mieszkańcy będą musieli poczekać do wtorku. – 7 czerwca chcemy otworzyć ulicę. Do tego czasu zostaną wykonane ostatnie prace i odbiory – zapowiada Piotr Hamarnik z biura prasowego ZIKiT.

Hamarnik podkreśla, że przebudowa ulicy została i tak trwała o wiele krócej, niż przewidziano. – Zrobiliśmy wszystko, żeby ten remont zakończył się jak najszybciej. Miał się kończyć jesienią, kończy się pół roku wcześniej – mówi przedstawiciel ZIKiT.