Zapomniane rozwiązanie

Produkowane w Polsce już kilkadziesiąt lat temu. Mimo iż lata świetności mają dawno za sobą niewykluczone, że czeka je renesans. Piece akumulacyjne mogą wrócić do łask

Piec akumulacyjny ma za zadanie ogrzać pomieszczenie energią pobieraną wyłącznie w nocy, gdy jest ona tańsza. Urządzenie gromadzi energię przez 10 godzin i dysponuje nią przez całą dobę, zapewniając ciepło.

Stare Miasto wciąż korzysta

Obecnie  widoczny jest zdecydowany spadek popularności tego typu ogrzewania. Największe zainteresowanie piecami akumulacyjnymi w Polsce zauważalne było kilkanaście lat temu. Wtedy sprzedawało się ich o wiele więcej, jednak jak przyznaje specjalista do spraw ogrzewania elektrycznego Piotr Godawa, trend może powrócić.

– Raz spada popularność ogrzewaczy, a za 5 lat innego systemu. Obecnie odeszły delikatnie w kąt, ale według mnie ta moda wróci. Nie są już tak często wybierane jak chociażby 10-15 lat temu, ale większość Starego Miasta i tak zakłada ogrzewacze akumulacyjne – wyjaśnia.

Dają one możliwość regulacji ogrzewania danego pomieszczenia w zależności od indywidualnych potrzeb. Możliwe jest ustawianie ogrzewacza w takich sposób, aby uruchamiał się dopiero wtedy, gdy temperatura poza pomieszczeniem spadnie do wcześniej ustalonej przez siebie wartości, czy chociażby ustalenie stałej temperatury powietrza w obiekcie.

Decydując się na piec akumulacyjny mamy możliwość wyboru dwóch rodzajów urządzeń, które mają bardzo zbliżone koszty eksploatacji. Istnieją ogrzewacze dynamiczne oraz statyczne, różniące się przede wszystkim sterowaniem. Więcej osób wybiera te drugie, kierując się głównie ceną i gabarytami.

– Łatwiej jest sterować ogrzewacz dynamiczny, natomiast ma on też swoje wady. Jest ciężki i wyposażony w wentylator, który niestety unosi cząsteczki kurzu i nie jest wskazany dla alergików. Cena również jest niezwykle istotna, często dwukrotnie wyższa niż ogrzewacza statycznego.