Ze stoperem na kwarantannie? Jest prawomocny wyrok
Mężczyzna wrócił do Polski 27 marca 2020 roku kilka minut przed godziną 22. Był przekonany, że pierwszym dniem kwarantanny był dzień powrotu i zgodnie z jego obliczeniami, będzie mógł wyjść z domu 9 kwietnia po godzinie 21:54. Stwierdził też, że nie dostał informacji o konkretnej dacie zwolnienia z obowiązku izolacji.
10 kwietnia przed godziną 18 funkcjonariusze odwiedzili jego miejsce zamieszkania i nie zastali go. W konsekwencji sanepid nałożył na mężczyznę karę w wysokości 5 tys. złotych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że poza tym, iż kierowanie kogoś na kwarantannę z automatu na podstawie rozporządzenia jest bezprawne, sanepid nie ustalił wszystkich okoliczności sprawy przed wydaniem decyzji.
– W ponownym postępowaniu organy ustalą przede wszystkim stan faktyczny, tzn. czy skarżącemu znana była data zakończenia okresu kwarantanny (czy wynikała z decyzji administracyjnej, a jeśli tak, to jakiej treści) i czy niedopełnienie obowiązku kwarantanny było lub nie było następstwem okoliczności, za które skarżący ponosił lub nie ponosił odpowiedzialności, kierując się w szczególności zasadą budzenia zaufania uczestników postępowania administracyjnego do władzy publicznej – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Sanepid złożył skargę kasacyjną, ale rozpatrujący ją Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił odwołanie od wyroku pierwszej instancji. Orzeczenie jest więc prawomocne.