ZIO 2022: Magistrat kontratakuje
Po długich tygodniach zdawkowych informacji i odsuwania w czasie rzetelnej dyskusji urzędnicy wreszcie zaprezentowali szczegółowy raport na temat kandydatury Krakowa do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku. – Mam nadzieję, że pomoże to mieszkańcom zrozumieć w jakim procesie uczestniczymy i na jakim jego etapie obecnie się znajdujemy – mówi Jagna Marczułajtis-Walczak.
Ostatnie miesiące dla przewodniczącej Komitetu Konkursowego Kraków ZIO2022 z pewnością nie należały do najprzyjemniejszych w zawodowym życiu. Jako twarz tego projektu przyjmowała ciężkie razy ze strony jego przeciwników, skupionych wokół inicjatywy Kraków Przeciw Igrzyskom. Teraz wyraźnie zmienia front i przechodzi do ofensywy.
Wspólnie z wiceprezydent Magdaleną Sroką zaprezentowała szczegółowe informacje na temat wszystkich aspektów związanych z kandydaturą Krakowa do organizacji jednej z najważniejszych sportowych imprez świata. Od formalności wymaganych przez MKOl i harmonogramu kolejnych działań, przez korzyści płynące z goszczenia olimpijczyków, aż po to, co mieszkańców interesuje najbardziej – finanse.
Wokół tej ostatniej kwestii kampanię krytykującą pomysł organizacji Igrzysk zbudował Tomasz Leśniak, dziennikarz związany z Krytyką Polityczną i założyciel facebookowego profilu Kraków Przeciw Igrzyskom. Wielokrotnie podnoszona była na nim sprawa projektu budżetu imprezy, zamieszczonego w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej. I obrośnięte już legendą 21 miliardów złotych, które Igrzyska rzekomo miałyby pochłonąć.
– To nie jest prawda – ripostuje Marczułajtis-Walczak. – Wspólnie z panią wiceprezydent wykazałyśmy, że inwestycje związane stricte z Igrzyskami to zaledwie ułamek tej kwoty. A konkretnie ok. 600 milionów na obiekty sportowe (w tym m.in. hala lodowa dla AWF) i drugie tyle na pozasportowe (np. wioski olimpijskie czy centrum medialne). Do tego 48 milionów przeznaczone na proces kandydowania i przede wszystkim koszty samej organizacji dwutygodniowych zawodów, które według doświadczeń z poprzednich tego typu imprez mają wynieść ok. 5,6 miliarda złotych (tzw. budżet operacyjny, w 40% refundowany przez MKOl). W sumie niespełna 6,8 mld zł.
Gdzie zatem reszta ze wspomnianych 21 miliardów? To wydatki na inwestycje realizowane niezależnie od przyznania Krakowowi organizacji ZIO2022 bądź takie, które dzięki Igrzyskom mogą zostać przyspieszone. Do pierwszej grupy należą m.in. Kraków Arena i wschodnia obwodnica Krakowa. Do drugiej - przebudowa Zakopianki, linia tramwajowa na Azory, łącznice kolejowe w Suchej Beskidzkiej i Chabówce czy budowa nowego pasa startowego dla Kraków Airport. Wszystkie zostały ujęte w projekcie budżetu ZIO, jednak nie mają z nimi bezpośredniego związku.
„Najatrakcyjniejsze w koncepcji organizacji ZIO jest to, że żadna proponowana inwestycja infrastrukturalna nie służy wyłącznie Zimowym Igrzyskom Olimpijskim. Co więcej infrastruktura, o której mowa, powinna powstać niezależnie od organizacji Igrzysk. Ubieganie się o prawo do organizacji ZIO da jednak niezbędny dla jej realizacji impuls” – czytamy w prezentacji udostępnionej na oficjalnej witrynie miasta.
– W mojej ocenie działania przeciwników organizacji ZIO są nakierunkowane na wywołanie awantury politycznej, a nie na zdobycie informacji na temat naszych działań – stwierdza Marczułajtis-Walczak. – Każdego, kto chciałby poznać dokładne informacje, zapraszam do mojego biura poselskiego. Staramy się także odpowiadać na wszelkie zapytania drogą mailową – zachęca posłanka Platformy Obywatelskiej.