Złotówka za złotówkę? Komarewicz proponuje fundusz na drogi w dużych miastach

Zdaniem kandydującego do Senatu Rafała Komarewicza duże miasta są poszkodowane w wyścigu o rządowe dofinansowanie na remonty dróg i chodników. Miałby to zmienić specjalny fundusz.

– Małe i średnie gminy są dofinansowane przez rząd, jeśli chodzi o budowę dróg. Jako miasto na prawach powiatu nie mamy takiego dofinansowania – zwraca uwagę kandydat. Jak mówi, Kraków starał się w ostatnim czasie o dofinasowanie remontu ulicy Bieżanowskiej, św. Filipa czy Kopernika, a uzyskał tylko kilkaset tysięcy złotych.

Komarewicz proponuje, by dla miast powyżej 250 tys. mieszkańców utworzono program „Złotówka za złotówkę”. Na pięć milionów wydawanych z budżetu samorządu na remonty dróg, państwo dokładałoby drugie pięć. – Dziesięć miast po pięć milionów daje nam pięćdziesiąt milionów. Z punktu widzenia budżetu państwa to niewielka kwota, a pozwoli na pobudzenie inwestycji samorządowych, tak istotnych dla rozwoju gospodarczego w kraju – stwierdza.

Jak się można domyślać, pilotażowy program Komarewicz chciałby przeprowadzić właśnie w Krakowie. – Dzięki pięciu milionom złotych można średnio dofinansować pięć remontów małych ulic – dodaje.

Komarewicz nie zgadza się ze stwierdzeniem, że to mniejsze miejscowości są w gorszej sytuacji, jeśli chodzi o potrzeby inwestycyjne. – Wystarczy wyjechać poza granice Krakowa, do Zielonek, Wieliczki czy Niepołomic i zobaczyć, jak tam wygląda stan infrastruktury. My mamy tych ulic bardzo dużo, płacimy też „Janosikowe” i jest to bardzo nie fair w stosunku do mieszkańców naszego miasta – przekonuje.

Rządowymi pieniędzmi przekazywanymi na ten cel miałby zarządzać wojewoda.