Znalazł sposób na nocny zarobek. Teraz sklepikarz będzie miał problemy
– Długa kolejka do sklepu całodobowego o pierwszej w nocy zwróciła uwagę operatora monitoringu, który obserwował ul. Wielopole. Po przybliżeniu obrazu dostrzegł, że klienci wyciągają z szafy chłodniczej butelki piwa, a z kolei sprzedająca realizuje płatności z pominięciem kasy fiskalnej – informuje krakowska straż miejska.
Na miejsce przyjechali strażnicy miejscy z funkcjonariuszami policji. Gdy podeszli do jednego z klientów, który mógł dokonać zakupu alkoholu, mężczyzna przyznał, że faktycznie kupił napój z procentami z pominięciem kasy fiskalnej. Okazało się również, że jest nietrzeźwy.
W związku z licznymi nieprawidłowościami, całość sprawy przejęła policja. O zdarzeniu poinformowano również wydziału spraw administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa. Sklepikarzowi grozi teraz nawet odebranie koncesji na sprzedaż alkoholu.