Znalezione w centrum miasta bomby pochodzą z 1939. Miały zniszczyć kolej
W czwartek popołudniu saperzy wywieźli pięć bomb lotniczych. Zostały one znalezione podczas prowadzenia prac ziemnych przy rozbiórce XIX-wiecznego nasypu przy ulicy Blich (w niedalekiej odległości od ulicy Kopernika).
Jak poinformował mjr Adam Stasiński z 6 Brygady Powietrznodesantowej były to bomby SD50, używane przez nazistów podczas II wojny światowej. Każdy z niewybuchów ważył po ok. 55 kilogramów.
Skąd się zwięzły bomby na nasypie kolejowym? To pytanie zadaliśmy dr. hab. Januszowi Mierzwie z Zakładu Historii Polski Najnowszej Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Niemcy we wrześniu 1939 roku zrzucali na Kraków bomby – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl.
Naukowiec wyjaśnia, że w pierwszych dniach wojny naziści mieli za zadanie zniszczyć elementy infrastruktury. – Stąd zrzucanie bomb typowych do niszczenia budynków na linię kolejową w centrum miasta. Nie zapominajmy, że niedaleko znajdowało się także lotnisko w Rakowicach – dodaje.
Dr hab. Janusz Mierzwa mówi, że Niemcy w 1939 roku nie poczynili w Krakowie zbyt wiele szkód. – Te bomby leżały na wiadukcie od tego czasu, a później pokryła je ziemia – podkreśla.
O nalotach 3 września 1939 pisał także Ilustrowany Kuryer Codzienny, który opisywał zestrzelenie niemieckiego samolotu nad ulicą Kazimierza Wielkiego, a później jego lądowanie w Lasku Wolskim. Dziennikarze pisali wówczas o „ponawianych kilkakrotnie nalotach”.