Zniknęła z domu, znalazła się na przystanku. Pomógł przypadkowy świadek
Na przystanku przy ul. Saskiej zauważono starszą kobietę ubraną jedynie w piżamę. Niska temperatura od razu wzbudziła niepokój o jej bezpieczeństwo.
Gdy strażnicy dotarli na miejsce, seniorki już tam nie było. Szybko jednak ustalono, że zgłaszający nie ograniczył się tylko do telefonu: zaprowadził kobietę do pobliskiego sklepu, gdzie mogła się ogrzać.
Szybka reakcja i szczęśliwy finał
Na miejscu funkcjonariusze zastali kobietę pod opieką pracownika sklepu. Była spokojna, ale zdezorientowana. Strażnicy powiązali sytuację z wcześniejszym komunikatem policji o poszukiwaniach seniorki mającej problemy z pamięcią.
Kobieta została zaproszona do radiowozu, gdzie mogła się ogrzać i napić wody. Jednocześnie o jej odnalezieniu poinformowano policję.
Po chwili na miejsce przyjechali funkcjonariusze wraz z córką seniorki.