Zniknęły znaki wjazdu do strefy. Miasto liczy straty i zgłasza sprawę na policję
Blisko 20 znaków z 14 lokalizacji
W ostatnich dniach nieznani sprawcy usunęli z krakowskich ulic blisko 20 znaków informujących o wjeździe do strefy czystego transportu.
Jak przekazuje Zarząd Dróg Miasta Krakowa, do zdarzeń doszło w 14 lokalizacjach. Wszystkie brakujące elementy oznakowania zostały już odtworzone.
Każdy znak to około 600 zł
Jak podkreślają drogowcy, koszt jednego znaku to około 600 zł. Łączna wartość strat jest na tyle wysoka, że miasto zdecydowało się na formalne kroki.
– Składamy zgłoszenie na policję, ponieważ kwota jest już wysoka – zaznacza Pyclik.
Sprawdzą monitoring
Zarząd Dróg Miasta Krakowa zapowiada również analizę zapisów z monitoringu miejskiego. Celem jest ustalenie, czy usuwanie znaków zostało zarejestrowane przez kamery.
– Dziś będziemy sprawdzać, czy coś nagrało się na monitoringu – dodaje przedstawiciel ZDMK.
Jak podkreślają drogowcy, to pierwsza taka sytuacja na taką skalę.
W Warszawie inna sytuacja
Jakub Dybalski z warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich w rozmowie z LoveKraków.pl mówi, że w stolicy przy wprowadzaniu strefy nie dochodziło do podobnych incydentów.