Zostawili psa na rozgrzanym balkonie bez dostępu do wody
Na balkonie jednego z bloków w Nowej Hucie właściciel zostawił psa. Zgłoszenie o zwierzaku męczącym się w 35-stopniowym upale otrzymali strażnicy miejscy.
Funkcjonariusze pojechali na miejsce, ale w mieszkaniu nie zastali właścicieli, którzy zostawili psa na balkonie o powierzchni jednego metra kwadratowego. Wezwali więc straż pożarną oraz pracowników Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. – Strażacy weszli pod drabinie na balkon i znieśli psa. Zwierzę zostało przekazane inspektorowi KTOZ-u. Mieszkańcom, którzy zadzwonili na numer 986 dziękujemy za czujność – mówi Marcin Warszawski z biura prasowego straży miejskiej w Krakowie.
Strażnicy apelują do właścicieli, by w trakcie upałów dbali o właściwą ochronę swoich psów i kotów. Zwierzęta muszą mieć przede wszystkim dostęp do świeżej wody. W przypadku wysokich temperatur lepiej nie wychodzić z nimi na spacer pomiędzy godziną 10.00 a 16.00. Warto też zabrać ze sobą wodę i mokry ręcznik, którym można schłodzić zwierzę. Pod żadnym pozorem nie powinniśmy zostawiać zwierząt w miejscach nasłonecznionych, zwłaszcza w zaparkowanym samochodzie, nawet z uchylonymi szybami. Pamiętajmy, że temperatura powietrza w nagrzanym samochodzie może przekroczyć 60 stopni Celsjusza w ciągu kilkunastu minut.
Gdy zauważymy, że zwierzę przebywa w złych warunkach i nie ma dostępu do wody, interwencję należy zgłosić do straży miejskiej pod numerem 986, do Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami – u. Floriańska 53, tel. 12 421 77 72, 12 421 26 85 lub pod numer alarmowy 112.