Zwolennicy przejścia przy placu Bohaterów Getta się nie poddają
Zdecydowana odmowa ze strony Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu nie zraziła osób starających się o naziemne przejście dla pieszych przy placu Bohaterów Getta. Podejmowane są kolejne kroki w tej sprawie. Tematem przejścia ma zająć się na najbliższej sesji Rada Dzielnicy XIII Podgórze.
Urzędnicy odrzucili pomysł na starcie
Pomysł utworzenia przejścia przez ulicę Na Zjeździe zgłosił aktywista miejski Adam Łaczek jako propozycję do budżetu obywatelskiego. Mieszkańcy nie mogli jednak wypowiedzieć się w tej sprawie w głosowaniu, ponieważ projekt nie został do niego dopuszczony. Urzędnicy ZIKiT argumentowali, że utworzenie przejścia zagrażałoby bezpieczeństwu ruchu.
– (…) podstawowym kryterium wyznaczania przejść dla pieszych jest konieczność zapewnienia wzajemnej widoczności w relacji kierujący pojazdem–pieszy. Ze względu na odgięcie toru jazdy na jezdni zachodniej oraz wiatę przystankową zlokalizowaną tuż przy jezdni, to kryterium nie jest spełnione – czytamy w opublikowanym we wrześniu oświadczeniu ZIKiT. Urzędnicy przekonywali też, że w pobliżu przystanku znajduje się przejście podziemne, które zapewnia bezpieczeństwo ruchu wszystkim jego uczestnikom.
Zwolennicy utworzenia przejścia argumentują, że to właśnie obecna sytuacja generuje zagrożenie. Piesi i tak nagminnie przechodzą przez jezdnię, a kierowcy nie są odpowiednio wcześniej przygotowani na taką możliwość, dlatego nie ustają starania o realizację zgłoszonego przez Łaczka pomysłu.
Niech ZIKiT sprawdzi możliwe warianty
Dzielnicowa Komisja Planowania Przestrzennego przedstawiła projekt uchwały wnioskującej do ZIKiT o przeanalizowanie możliwych wariantów wyznaczenia przejścia dla pieszych. Rada dzielnicy ma go przedyskutować na najbliższej sesji. – Na tym etapie chodzi głównie o to, żeby ZIKiT sprawdził, jakie są możliwości i które z nich miałyby szansę na realizację. Nie mówimy na razie o finansowaniu – wyjaśnia Tadeusz Styrski, radny dzielnicy i pomysłodawca uchwały. Tłumaczy jednak, że wyznaczenie przejścia to bardzo niewielkie koszty, szczególnie jeśli się je porówna do kosztów utrzymania i remontów przejścia podziemnego.
Trudno przewidzieć, czy uchwała zostanie przyjęta, ponieważ również wewnątrz rady opinie są podzielone. Część radnych, oprócz kosztów utworzenia przejścia, obawia się tamowania ruchu samochodowego. – Jeżdżą wyłącznie albo prawie wyłącznie samochodami i być może trudno im zrozumieć punkt widzenia pieszych, w tym osób niepełnosprawnych. A to dla nich przejście podziemne jest najbardziej problematyczne – mówi Styrski. Radny liczy jednak na to, że najpierw radni, a następnie urzędnicy ZIKiT, dadzą się przekonać.