Zwrot w kierunku programowania

Edukacja informatyczna jest przyszłością, jednak  do zrobienia w tym zakresie nadal jest wiele. Polskie uczelnie kształcą bardzo dobrych specjalistów, ale jest ich zdecydowanie zbyt mało by wypełnić rynek. Teraz po prywatnym biznesie zainwestować chce w nią rząd – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Na początku przyszłego roku rusza kampania Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego mająca na celu promocję programowania. Włączyć się w nią mają również Ministerstwo Rozwoju i resort cyfryzacji. Tematyka związana z informatyką i programowaniem ma być przybliżana już uczniom pierwszych klas szkół podstawowych. – Mamy olbrzymi potencjał, by stać się centrum programowania w Europie – twierdzi prof. Krzysztof Diks z Instytutu Informatyki Uniwersytetu Warszawskiego.

Potencjał wcześniej od władzy dostrzegły międzynarodowe firmy, które masowo inwestują w centra usług IT w Polsce. Dzięki nim zatrudnienie w sektorach pokrewnych wzrosło w ostatnich pięciu latach o 25%. Obecnie jest to już 230 tysięcy osób w technologiach informacyjnych i telekomunikacyjnych.

Spokojni o zatrudnienie

Popyt na specjalistów w branży stale rośnie. Pracodawcy muszą rywalizować ze sobą o najzdolniejszych absolwentów, a wiele osób jest zatrudnianych przez nich już w czasie studiów. Jak wynika z ogłoszeń na portalu Pracuj.pl, specjaliści z sektora ITC mieli w pierwszych trzech kwartałach tego roku do wyboru 57 tysięcy ofert pracy. Jest to o ponad 1/5 więcej niż rok wcześniej.

– Sektor IT od wielu lat boryka się z narastającym niedoborem odpowiednich kandydatów. Wskutek napływu nowych inwestorów rynek stał się tak chłonny, że system edukacji nie jest w stanie wypełnić powstałych luk – twierdzi Leszek Kowalczykiewicz, prezes firmy IT Kontrakt z grupy Work Service.

Zdaniem ekspertów, polskie uczelnie kształcą bardzo dobrych absolwentów do pracy w sektorze IT, ale jest ich zdecydowanie zbyt mały, by móc nasycić rynek.