Zwrot w sprawie Starowiślnej? Plan z jednym kierunkiem może trafić do kosza
Przebudowa ul. Starowiślnej przez ostatnie lata była jedną z najbardziej dyskutowanych inwestycji transportowych w centrum Krakowa. Przygotowany projekt zakładał nie tylko wymianę torowiska i przebudowę infrastruktury podziemnej, ale również daleko idącą zmianę całej ulicy, w tym organizacji ruchu.
Najważniejszym elementem planu było wprowadzenie ruchu jednokierunkowego dla samochodów na odcinku od ul. Dietla do mostu Powstańców Śląskich. Auta miały poruszać się wyłącznie w stronę Wisły, natomiast w przeciwnym kierunku zaplanowano pas rowerowy.
Projekt przewidywał również nowe chodniki, nasadzenia zieleni, przebudowę sąsiednich skrzyżowań, zmiany w rejonie ul. Dajwór oraz budowę ronda przy skrzyżowaniu ulic Podgórskiej, Halickiej i św. Wawrzyńca.
Na realizację inwestycji miasto pozyskało ponad 82 mln zł dofinansowania z programu FEnIKS. To właśnie ten argument przez wiele miesięcy był jednym z głównych powodów utrzymywania przez magistrat dotychczasowej koncepcji.
Przez długi czas projektu bronił również Stanisław Kracik, który jako wiceprezydent kilkukrotnie występował podczas debat w Radzie Miasta Krakowa. Jednocześnie nie ukrywał, że sam nie jest entuzjastą wszystkich proponowanych rozwiązań.
Dotacja kluczowym argumentem
Podczas czerwcowej dyskusji w radzie miasta Kracik przekonywał, że zmiana projektu oznaczałaby utratę unijnego wsparcia i dalsze odsuwanie koniecznego remontu ulicy.
Podkreślał, że torowisko znajduje się w bardzo złym stanie technicznym i wymaga pilnej przebudowy. Ostrzegał również, że dalsze odwlekanie inwestycji może doprowadzić do konieczności wyłączenia ruchu tramwajowego.
– Ta ulica stanie się ulicą, która będzie miała charakter bardziej przyjazny tym, którzy będą się tam rowerowo czy pieszo poruszali. My samochodziarze jakoś sobie poradzimy, natomiast komunikacja transportem publicznym będzie się odbywała po pierwsze ciszej, po drugie wygodniej – mówił Stanisław Kracik.
Jeszcze w marcu tego roku, już po podpisaniu umowy o dofinansowanie, Kracik tłumaczył radnym, że odwrócenie wcześniejszych decyzji oznaczałoby rezygnację z pozyskanych środków.
– Okazało się, że nie jesteśmy w stanie odkręcić tego projektu albo jesteśmy, ale pod warunkiem, że rezygnujemy z dotacji – mówił podczas sesji.
Sprawa wielokrotnie wracała na sesje
Przeciwnicy zmian argumentowali, że wprowadzenie jednego kierunku dla samochodów doprowadzi do przeniesienia ruchu na sąsiednie ulice, wydłuży dojazdy i pogorszy sytuację komunikacyjną w części śródmieścia oraz Podgórza.
Temat wracał pod obrady rady miasta wielokrotnie. Najpierw radni odrzucili pomysł przeprowadzenia nowych konsultacji społecznych, później nie poparli apelu o zachowanie ruchu dwukierunkowego, a w marcu tego roku po raz trzeci odrzucili obywatelski projekt uchwały zmierzający do utrzymania obecnego układu drogowego.
Za każdym razem większość radnych opowiadała się za kontynuowaniem przygotowań do inwestycji w dotychczasowej formule.
W obronie projektu występowali także jego zwolennicy, wskazując na potrzebę poprawy warunków dla pieszych, wprowadzenia zieleni oraz ograniczenia hałasu. Argumentowano również, że przy szerokości ulicy wynoszącej około 18 metrów nie da się jednocześnie zachować wszystkich oczekiwanych funkcji, w tym dwóch pasów ruchu dla samochodów.
Jednak tylko remont?
Teraz, z inicjatywy Stanisława Kracika – ale występującego już w roli pełniącego funkcję Prezydenta Miasta Krakowa – temat powraca. W urzędzie toczą się rozmowy o możliwości ograniczenia inwestycji do remontu, z ewentualnymi mniejszymi zmianami, ale bez ruchu jednokierunkowego.
Stanisław Kracik pytany dziś przez dziennikarzy odmówił komentarza w tej sprawie. Zapowiedział konferencję prasową na czwartek i powiedział, że nie będzie przekazywał informacji, dopóki wszystko nie zostanie sprawdzone.
Jeśli nieoficjalne informacje się potwierdzą, byłaby to już kolejna decyzja kasująca przygotowywane przez dłuższy czas plany. We wtorek Stanisław Kracik przekazał informację, że nie powstanie całe połączenie tramwajowe między Cichym Kącikiem a Azorami. Aktualne pozostają plany dotyczące tylko fragmentu tej linii, pomiędzy Cichym Kącikiem a ul. Podchorążych.