ZZM ujawnia wydatki. "Chcemy być w pełni transparentni"
To w Krakowie posunięcie bezprecedensowe – tak miejscy aktywiści komentują ujawnienie przez Zarząd Zieleni Miejskiej wydatków jednostki za ubiegły rok.
ZZM podsumował finansowo ubiegły rok na swojej stronie internetowej. Co ważne, nie znajdziemy na niej suchych tabel okraszonych biurokratycznymi sformułowaniami, a przejrzyste infografiki, z których dowiemy się, ile pieniędzy pochłonęły bieżące utrzymanie zieleni, a ile pożarła biurokracja.
Zarząd jak żona Cezara
Nie dość, że bilans zawisł na stronie, to na dodatek ZZM pochwalił się nim na Facebooku. – Przed opublikowaniem podsumowania konsultowaliśmy się z prezydentem. Chcemy i powinniśmy to pokazywać, w końcu na nas spoczywa obowiązek rozliczania się z mieszkańcami z naszych działań. Wymaga to trochę pracy, ale daje wgląd w to, czym się zajmujemy i ile to kosztuje. Tak, żeby mieszkańcy widzieli, że też stajemy przed dylematami, że każda decyzja wymaga nadzoru inwestorskiego czy obsługi prawnej. Chcemy być transparentni, bo przecież nie mamy się czego wstydzić, ani nic do ukrycia. Liczymy, że w ślad za nami pójdą także inne jednostki – mówi Piotr Kempf – dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.
Oczekiwania mieszkańców podobne
Posunięcie ZZM nie tylko nie spotkało się z falą krytyki za ewentualną rozrzutność, ale wręcz przeciwnie, zostało docenione przez miejskich aktywistów. – Czekamy aż pozostałe jednostki miejskie nauczą się transparentności finansowej. Jako podatnicy mamy prawo wiedzieć, na co wydawane są nasze pieniądze. Gratulacje dla Piotra Kempfa za wytyczanie drogi do nowoczesnego miasta. Przejrzyste zarządzanie to krok do prawdziwie zaangażowanego społeczeństwa obywatelskiego – komentuje sprawę Agata Bloswick z grupy aDaSie.
Na co pieniądze?
Czego dowiemy się z grafik? Między innymi tego, że gros środków z budżetu Zarządu Zieleni Miejskiej trafiło na bieżące utrzymanie i konserwację zieleni. Te zadania pochłonęły ponad 47 mln złotych. Sporo, bo ponad 8 mln złotych kosztuje biurokracja. Dużo, ale w tym koszyku znajdują się nie tylko urzędnicze pensje, ale i obsługa prawna inwestycji czy wspomniany przez Piotra Kempfa nadzór inwestorski.
Co istotne, wydatki zostały przedstawione z uwzględnieniem podziału na dzielnice. Dzięki temu, mieszkańcy każdego z osiemnastu kwartałów mogą dowiedzieć się, ile pieniędzy realnie kosztuje utrzymanie zieleni w ich najbliższym otoczeniu i jakie wydatki poniósł ZZM w związku z nowymi inwestycjami. A dane te mogą zaskoczyć. Jak wynika z map i uzupełniających je wykresów, bieżące utrzymanie zieleni na terenie Starego Miasta pochłonęło całą kwotę przeznaczoną na Dzielnicę I, podczas gdy na Prądniku Białym dominowały zadania inwestycyjne, na dodatek zakrojone na szeroką skalę. W Dzielnicy IV była to rekordowa w skali całego Krakowa suma ponad 770 tys. złotych.
Czy w ślad Zarządu Zieleni Miejskiej pójdą inne jednostki i miejskie spółki? Zobaczymy. Gotowość do takiego posunięcia wykazuje m.in. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania.