2,5-letni chłopiec odnaleziony w polu kukurydzy

Szczęśliwie zakończyły się kilkugodzinne nocne poszukiwania dziecka w powiecie wielickim. Tuż przed północą 2,5-letniego chłopca odnaleziono w polu kukurydzy, kilkaset metrów od miejsca, w którym zaginął.

Wczoraj tuż przed godziną 20, matka 2,5-letniego chłopca zgłosiła telefonicznie, że w miejscowości Winiary w powiecie wielickim zaginął jej syn. Policjanci ogłosili alarm. Na miejsce skierowano pluton z komendy wojewódzkiej w Krakowie. – W sumie w akcji poszukiwawczej uczestniczyło około 90 policjantów, w tym przewodnik z psem tropiącym. Wykorzystano także drona z kamerą termowizyjną – informuje Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Do akcji przystąpiły również zastępy straży pożarnej, w sumie ponad 120 strażaków, specjalne jednostki z psami tropiącymi oraz pół tysiąca cywilów – mieszkańców pobliskich miejscowości.

Jak wstępnie informowała matka dziecka, chłopiec miał zaginąć w 10-hektarowym polu kukurydzy, ale mógł przejść także w rejon innej miejscowości. Niepokój ratowników wzbudzała bliskość rzeki Raby, której brzegi również zostały sprawdzone.

– Istotny był czas, zapadł zmrok. W pewnym momencie akcję poszukiwawczą utrudniły intensywne opady deszczu oraz silny wiatr, zrobiło się chłodno – relacjonuje rzecznik małopolskich policjantów.

Począwszy od miejsca zaginięcia strażacy, policjanci i ochotnicy utworzyli tyralierę o szerokości ponad 200 metrów, co pozwoliło na dokładne sprawdzenie terenu. Tuż przed północą chłopiec został odnaleziony w polu porośniętym kukurydzą - około 600 metrów od miejsca, w którym zaginął.

Dziecko było przytomne, ale wyziębione i wystraszone. Chłopiec został przebadany przez lekarza, na szczęście nie odniósł żadnych obrażeń.