50 tramwajów z nowym monitoringiem
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne modernizuje nie tylko swój tabor, ale również jego wyposażanie. Prezes Rafał Świerczyński chce wymienić monitoring w Bombardierach NGT6, które przyjechały do Krakowa w pierwszej i drugiej dostawie. – Do 2016 roku planujemy unowocześnić system w 50 tramwajach – mówi Świerczyński.
Obecnie krakowski przewoźnik w swojej flocie ma prawie 500 autobusów oraz 260 wagonów. W większości z nich jest zainstalowany monitoring. – Kamery są przynajmniej w połowie tramwajów, na pewno we wszystkich z niską podłogą – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK. Jeśli zaś chodzi o autobusy, rejestratorów obrazu możemy się spodziewać w trzystu z nich.
Znacznie dłużej
Skąd w ogóle pomysł na wymianę sprzętu na nowszy? – Chcemy modernizować wagony, ponieważ są znacznie nowocześniejsze urządzenia. Cyfrowe kamery, które zamierzamy zainstalować, gwarantują lepszą jakość, a materiał można dłużej przechowywać – informuje Gancarczyk. O ile dłużej? Nawet do miesiąca.
I właśnie tutaj można upatrywać sensu dla inwestycji, która może kosztować nawet kilka milionów złotych. Takie służby jak policja czy straż miejska zwracają się do MPK nawet kilkanaście razy w ciągu tygodnia o wydanie materiałów. Wiąże się to z różnego rodzaju wykroczeniami czy przestępstwami – dodaje Marek Gancarczyk.
Na problem zbyt krótkiego czasu przechowywania materiałów uwagę zwróciła radna miejska, Anna Szybist, która twierdzi, że maksymalny czas archiwizowania nagrań to pięć dni. Prezes Świerczyński nie zaprzecza, choć prostuje, że nie jest powiedziane, ile konkretnie czasu materiał jest dostępny do odczytu. Jeszcze dokładniej wyjaśnia do rzecznik miejskiej spółki.
– Na dysk cały czas nagrywany jest obraz, więc nie można powiedzieć, że coś jest kasowane, tylko nadpisywane. Materiał czasem jest dostępny pięć dni, w innym przypadku tydzień. Zależy jak często i długo jeździ dany tramwaj – twierdzi.
Nie ma kosztorysu ani daty
Spółka miejska na razie nie zdradza, jaki miałby być koszt inwestycji ani konkretnego terminu jej realizacji. Prezes Świerczyński na komisji ekologii i ochrony powietrza rady miasta, wspomniał jedynie o „ogromnych środkach finansowych” i dodał, że gdyby miał te pieniądze, zacząłby prace już teraz.
– To na pewnie nie stanie się w ciągu miesiąca. Tramwajów nie da się zatrzymać na jakiś czas i prowadzić prac. Wagony są cały czas potrzebne – mówi Marek Gancarczyk. Prościej jest z autobusami. 300 z nich ma już zainstalowany monitoring. Jak przypomina rzecznik MPK, pojazdy te nie są eksploatowane przez kilkadziesiąt lat, tylko wymieniane co jakiś czas i wszystkie, które trafiły pod Wawel w ciągu ostatnich pięciu lat, są wyposażone nowoczesny monitoring.