Aktualne trendy a trwałość estetyczna

Co wpłynie na przyszłoroczne trendy w kolorystyce i aranżacji wnętrz? Czy analizowanie trendów ma jeszcze sens, skoro są z natury przejściowe oraz nie są wcale korzystne dla budżetu? Nie mamy wątpliwości: nie da się uciec od trendów, ponieważ są znakiem dekady, w której żyjemy. Obecne trendy dekoratorskie skupiają się na intymności, naturze, miękkich tkaninach, stonowanych kolorach i obłych kształtach, co jest wynikiem zmieniających się czasów, a wraz z nimi zmieniającego się porządku świata.

Trendy istnieją od zawsze jako głęboko zakorzeniona potrzeba odnowy i zmiany. Zarówno w aranżacji wnętrz, jak i w modzie obowiązywały przeróżne nurty w wyglądzie, intensywności kolorów i wzornictwie tkanin. Trendy są wyrazem rozłożonych w czasie ludzkich relacji oraz aktualnie przeważających nastrojów kulturowych. Kierują naszymi wyborami w zakresie projektowania wnętrz, spożywanego jedzenia czy tego, w co się jutro ubierzemy.

W trendach nie chodzi tylko o to, co jest teraz na topie. Chodzi o coś, co jest znacznie głębiej. Są papierkiem lakmusowym naszych czasów i nas samych. Jeśli szukamy nowego koloru na ścianę lub kształtu nowej sofy, tak naprawdę szukamy i pragniemy odzwierciedlenia własnych emocji. Aby zrozumieć, dlaczego dany kolor staje się trendem, należy zastanowić się, jakie w danym czasie dominują nastroje – czy jest to niepokój, chęć odosobnienia, entuzjazm czy może optymizm.

Obecnie widzimy, że popularne są stonowane, ciepłe kolory i błotniste odcienie, co jest wyrazem czysto fizycznej potrzeby opieki, intymności i odnalezienia własnej tożsamości. Jest to łatwiejsze, gdy zewsząd niejako ‘otulają’ nas materiały, powierzchnie i naturalne barwy otoczenia. Po długim panowaniu ostrych krawędzi do łask wróciły w ostatnich latach zaokrąglone kształty mebli w przeróżnych formach. W siłę rośnie trend potrzeby jakości opartej na zasadzie ‘mniej znaczy więcej’. Podczas gdy wcześniej koncepcje koncentrowały się głównie na minimalizmie, teraz chodzi o to, aby maksymalnie wykorzystać to, co się ma. Bezmyślne kupowanie jest wypierane przez bardziej troskliwe podejście do świata, w którym kupujemy tylko to, czego naprawdę potrzebujemy. Meble mające jasno określoną funkcję i stymulujące zmysły, dzięki wysokiej jakości materiałom mogą przetrwać długotrwałe użytkowanie i zmieniające się mody – niezależnie od tego, czy na topie jest brąz czy butelkowa zieleń.

Aby zrozumieć relacje pomiędzy ludźmi a kolorami i materiałami, zarówno we wnętrzach, jak i na meblach, musimy zrobić krok w tył i zrozumieć pełne znaczenie estetyki. Termin ten pochodzi od greckiego słowa ‘aisthetikos’, które oznacza percepcję zmysłową – wzrok, węch, słuch, dotyk i smak. W dobie Instagrama wyjątkowo ważne jest, abyśmy skupili się na wszystkich zmysłach, nie tylko na wzroku. Musimy zadać sobie następujące pytania: Jak z akustyką? Czy pomieszczenie jest przyjemne? Czy powierzchnie kontrastują ze sobą oraz czy linie i kształty pomieszczenia są na przemian ostre i łagodne? Nie wystarczy po prostu kupić zwykłą puszkę farby. Ważne, aby kupić farbę dobrej jakości, ponieważ estetyka to coś znacznie szerszego. Nie wystarczy po prostu kupić designerskie krzesło, należy wziąć pod uwagę całe spektrum zmysłów.

Ciągłe poszukiwanie czegoś nowego i lepszego jest w nas głęboko zakorzenione. Przyczyny tego stanu rzeczy same w sobie stanowią przedmiot badań. Natomiast wiele można zrobić samodzielnie, skupiając się na jakości i prawdziwym rzemiośle, a zarazem unikając chwilowych trendów, które są zazwyczaj również kosztowne. Na całym świecie duński design słynie z doskonałej jakości i jest czymś, w czym wyróżniamy się od dziesięcioleci. Na poziomie estetycznym musimy wyjść poza ‘styl i trend’. Projekt musi być w stanie zdziałać więcej. O prawdziwej trwałości można mówić dopiero wtedy, gdy kupimy wymarzoną sofę i mamy ją przez całe życie.

Więcej wskazówek dotyczących aranżacji wnętrz znajdziesz również na stronie internetowej BoConcept.

Inspiracje: https://www.boconcept.com/pl-pl/inspiration