Aleksander Miszalski o drodze S7: Ta trasa nie powinna przebiegać przez Kraków
Sześć wariantów nowej trasy
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaprezentowała sześć wariantów nowego odcinka drogi ekspresowej S7 między Krakowem a Myślenicami.
Wśród nich znalazł się wariant preferowany przez inwestora, rozpoczynający się na węźle Tuchowska i biegnący przez Swoszowice, Wróblowice.
Miasto podtrzymuje swoje stanowisko
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski podczas briefingu przypomniał, że stanowisko miasta w tej sprawie pozostaje niezmienne.
Sprzeciw wobec przebiegu przez Kraków
Miszalski zaznaczył, że miasto rozumie znaczenie połączenia drogowego z południem regionu, ale nie akceptuje planów poprowadzenia trasy przez gęsto zamieszkałe dzielnice.
– Od początku podawaliśmy jasne argumenty, dlaczego ta trasa nie powinna przebiegać przez Kraków. Nie zgadzaliśmy się z koncepcją, by punkt włączenia do autostrady A4 znajdował się między Opatkowicami a Bieżanowem – mówił prezydent.
Obawy o natężenie ruchu
Zdaniem Miszalskiego nowa trasa w obecnie proponowanym przebiegu zwiększy ruch na autostradowej obwodnicy Krakowa.
– Wpuszczenie kolejnego strumienia samochodów na A4 pogłębi problemy komunikacyjne miasta – podkreślił.
Wspólne stanowisko samorządów
Prezydent przypomniał, że Kraków, Mogilany i Świątniki Górne podpisały wspólne stanowisko sprzeciwiające się przebiegowi S7 przez ich tereny.
– To porozumienie jest nadal aktualne. Wiem, że Mogilany również podtrzymują swój sprzeciw – dodał.
Powołanie zespołu ekspertów
Miszalski zapowiedział aktualizację składu zespołu miejskiego ds. S7, który zajmie się analizą wariantów zaprezentowanych przez GDDKiA.
Analiza i kontrreferat
Miasto planuje opracować tzw. kontrreferat do dokumentacji GDDKiA, który ma wskazać alternatywne rozwiązania przebiegu trasy.
– Skorzystamy z wiedzy specjalistów, by sprawdzić, czy nie ma wariantów bardziej optymalnych, np. wschodnich, które nie ingerowałyby w tereny Krakowa – zapowiedział Miszalski.
Konsultacje z mieszkańcami
Urząd Miasta uruchomił specjalny adres e-mail: trasaS7@um.krakow.pl, pod który mieszkańcy mogą przesyłać uwagi dotyczące inwestycji.
– Zachęcamy zwłaszcza mieszkańców południa Krakowa do przesyłania opinii i uwag. Każdy głos zostanie przeanalizowany – powiedział prezydent.
„Nie będziemy blokować, ale argumentować”
Prezydent zapewnił, że miasto nie zamierza podejmować działań blokujących inwestycję.
– To nie czas na protesty w terenie. Trzeba się przygotować merytorycznie i rozmawiać na podstawie danych – zaznaczył.
„Znamy propozycje, teraz czas na dialog”
Miszalski podkreślił, że miasto czekało na oficjalne materiały, aby rozpocząć prace analityczne.
– Dopiero teraz mamy dane, które możemy ocenić. Zespół rozpocznie pracę niezwłocznie – zapowiedział.
Reakcja na argumenty GDDKiA
GDDKiA wskazuje, że wariant z węzła Tuchowska jest kompromisem pomiędzy kosztami, długością trasy a liczbą wyburzeń.
– My uważamy, że na terenie Krakowa nie powinno być żadnych wyburzeń. Koszty społeczne powinny być zminimalizowane – odpowiedział Miszalski.
Czas na analizy
Prezydent zapowiedział, że zespół miejski będzie pracował kilka miesięcy nad pełną analizą dokumentacji.
– Potrzebujemy czasu, by przygotować solidne argumenty i alternatywne rozwiązania. Chcemy, by stanowisko Krakowa było maksymalnie merytoryczne – podkreślił.
„Nie blokujemy, rozmawiamy”
Miszalski zaznaczył, że miasto nie zamierza wstrzymywać procesu przygotowania inwestycji, ale chce uczestniczyć w nim aktywnie.
– Niczego nie blokujemy. Chcemy rozmawiać o najlepszym możliwym przebiegu trasy, z poszanowaniem mieszkańców Krakowa – powiedział.