Aleksander Miszalski tworzy kolejny zespół. Tym razem zajmie się chomikiem
Co zrobić z chomikiem?
Kiedy broni swojego gniazda, wydaje piskliwe dźwięki. Osiąga ponad 30 cm długości. Jest gatunkiem dzikim i walecznym. To tylko kilka faktów o chomiku europejskim, którego siedliska występują również w Krakowie.
Mimo ochrony w większości krajów europejskich, także w Polsce, jego liczebność i zasięg drastycznie maleją.
To także wyzwanie dla krakowskich urzędników. Już w grudniu ubiegłego roku zapowiadali w rozmowie z naszym portalem, że powstanie plan ochrony tego zwierzęcia.
– Obecnie prowadzone są rozmowy z właścicielami gruntów, Wydziałem Środowiska, Klimatu i Powietrza oraz ekspertami, aby dokładnie ocenić liczebność lokalnej populacji – podkreślali w krakowskim magistracie.
Ściśle chroniony gatunek
Jan Machowski z biura prasowego urzędu wskazywał, że w naszym kraju chomik europejski jest ściśle chroniony.
Jak podkreślali urzędnicy, obecność tego rzadkiego gatunku w silnie zurbanizowanej przestrzeni Krakowa jest zjawiskiem wyjątkowym.
– Dlatego miasto zapowiedziało przygotowanie „Planu Ochrony Chomika Europejskiego” – twierdził Jan Machowski.
Teraz pojawiły się nowe informacje. W odpowiedzi na interpelację radnej miejskiej Prawa i Sprawiedliwości Agnieszki Paderewskiej czytamy, że jeszcze w tym miesiącu prezydent Aleksander Miszalski ogłosi powołanie zespołu do spraw chomika europejskiego.
Jego przewodniczącą zostanie Sabina Janeczko, miejska rzeczniczka ds. zwierząt.
Chomiki występują praktycznie w całej Nowej Hucie, Batowicach oraz Mistrzejowicach.