Będzie aplikacja do zgłaszania usterek ZIKiT-owi

Od listopada do 6 grudnia do dyspozytorni Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu ludzie dzwonili ponad 6600 razy. Jednak usterki i problemy najczęściej zgłaszają inne służby i jednostki miejskie (ponad 4 tys. zgłoszeń). Większość przekazywana jest przez telefon, ale ZIKiT planuje wprowadzenie innowacji.

Stan dróg, komunikacja zbiorowa, oświetlenie, do niedawna zieleń – to najważniejsze działy, jakimi zajmuje się Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Dlatego do tej jednostki wpływa masa zgłoszeń  - najczęściej usterek i problemów. Mieszkańcy mogą zgłaszać nie tylko to, że autobus się spóźnia, a światła na skrzyżowaniu nie działają, ale także każdą dziurę w drodze gminnej.

Najczęściej jednak to tzw. zaprzyjaźnione służby informują ZIKiT, gdy coś nie funkcjonuje jak trzeba. Do zarządzania zgłoszeniami jednostka miejska ma specjalne narzędzie – Mieszkaniec zgłasza usterkę na dyspozytornię, która jest zapisywana do systemu zgłoszeń – mówi Michał Pyclik, rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

grafika

12-godzinny dozór

W dyspozytorni pracuje w sumie 15 osób. Na 12-godzinnych dyżurach zazwyczaj są trzy osoby w dni powszednie, a nocami i w weekendy – dwie osoby. – Oprócz tego, że odbierają zgłoszenia i przekazują do firmy odpowiedzialnej za np. oświetlenie czy do inspektora, monitorują na bieżąco sytuację w mieście – tłumaczy Piotr Hamarnik. Dlatego pracownicy również podróżują po Krakowie i sprawdzają, czy wszystko działa. – Zwłaszcza jeśli chodzi o komunikację zbiorową – dodaje Hamarnik.

Jakie zgłoszenia najczęściej trafiają do dyspozytorów? Okazuje się, że nie ma reguły, a wszystko zależy od dnia i pory roku. – Generalnie zachęcamy mieszkańców, aby zgłaszali nam, czy działają latarnie, sygnalizacja świetlna, czy zniszczona jest mała architektura albo czy nie doszło do złamania podczas zajęcia pasa drogowego – wymienia przedstawiciel ZIKiT-u. – Oczywiście ludzie dzwonią też z pretensjami, ale pochwały też się zdarzają – twierdzi Hamarnik.

W przyszłości aplikacja

ZIKiT chciałby usprawnić przepływ informacji, więc ożyły plany dotyczące stworzenia aplikacji do zgłaszania wszelkiego rodzaju problemów. Jednak żadnych konkretów w tej sprawie jeszcze nie ma. Konkretniej o innym pomyśle wypowiada się Piotr Hamarnik: – Pracujemy nad uwolnieniem danych dotyczących systemu tramwajowego. Programiści będą mogli tworzyć programy i aplikacje, które ułatwią pasażerom życie. Na razie to trwa, bo musimy opracować, jak te dane uwolnić, by były proste do pobrania – tłumacz Hamarnik. Oprócz tego, ZIKiT szykuje się do przebudowy swojej strony internetowej.

– Skupiamy się jednak nad zaktualizowaniem mapy utrudnień i przygotowaniem nowoczesnego serwisu internetowego, który będzie mógł integrować tego typu nowoczesne rozwiązania – dodaje Michał Pyclik.