Bez bramek przy Reymonta. Derby Małopolski na remis

Za nami kolejne derby Małopolski z udziałem beniaminka ekstraklasy - Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. Goście z malutkiej podtarnowskiej wioski, po zwycięstwie na stadionie Cracovii, również tym razem napsuli sporo krwi rywalowi, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Wydarzenie: Termalica zanotowała dziś czwarty remis z rzędu. Po podziałach punktów w spotkaniach z Pogonią Szczecin, Legią Warszawa i Górnikiem Łęczna, w niedzielne popołudnie goście z Niecieczy wywieźli jeden punkt z Krakowa. Dla Wisły remis z Termaliką jest z kolei drugim z rzędu w roli gospodarza. Drugim, w którym kibice przy Reymonta nie obejrzeli ani jednej bramki…

Bohater: Sebastian Nowak. Co prawda bramkarz Termaliki nie musiał harować i rzucać się do piłek nieustannie od pierwszej do 90. minuty, jednak w kilku sytuacjach musiał on wykazać się naprawdę dużym refleksem. Tak było chociażby przy uderzeniach Macieja Jankowskiego, Macieja Sadloka czy Rafała Boguskiego, które to strzały zmierzały pewnie w światło bramki.

Rozczarowanie: Frekwencja na stadionie. Mecz z Termaliką miał być dla kibiców Wisły testem. Po przyzwoitej frekwencji na spotkaniu „Gwiazdy dla Białej Gwiazdy”, w niedzielne popołudnie oczekiwano przy Reymonta co najmniej tyle samo osób. Tak się jednak nie stało, a spotkanie z wysokości trybun oglądało zaledwie nieco ponad 10 tysięcy kibiców.

Warto zwrócić uwagę: - Dla Kazimierza Moskala był to mecz przeciwko drużynie, którą nie tak dawno sam prowadził. W sezonie 2012/13 Moskal był szkoleniowcem Termaliki, z którą o mały włos nie awansował do ekstraklasy.

- Biała Gwiazda musiała dziś radzić sobie bez pauzującego za kartki Łukasza Burligę. Absencja tego zawodnika poskutkowała przesunięciem na lewą stronę Macieja Sadloka.

- Z kolei w składzie Termaliki zabrakło lidera defensywy, Pavola Stano.  W środku obrony wystąpili Dalibor Pleva i Dawid Sołdecki.

- Wisła od początku zaatakowała odważnie i to ona dominowała na boisku. Przed świetną szansą stanął między innymi Maciej Jankowski, ale, stojąc z piłką w polu karnym, trafił prosto w bramkarza.

- Po szybkim i energicznym początku, kolejne minuty pierwszej połowy były już bardzo słabe. Tuż przed przerwą fatalnie zachował się Radosław Cierzniak, który zagrał piłkę prosto pod nogi przeciwnika. Naa szczęście dla Wiślaków na posterunku stał jednak kapitan, Arkadiusz Głowacki.

- Na ostatnie pół godziny meczu na murawie zameldował się Donald Guerrier. Haitańczyk został przywitany przez publiczność owacyjnie, a już kilka minut po wejściu na boisko znakomicie dośrodkował na głowę Pawła Brożka. Snajper Wisły nie zdołał uderzyć jednak na tyle dobrze, aby pokonać Sebastiana Nowaka.

- Przewaga Wisły rosła, a kolejne uderzenia z dystansu oddali Maciej Sadlok i Rafał Boguski. Obu tym zawodnikom, jak zresztą całej drużynie gospodarzy w tym spotkaniu, zabrakło jednak zdecydowanie szczęścia.

- Na kwadrans przed końcem dwójkową akcję zbyt lekkim strzałem kończył Jankowski, a chwilę później po uderzeniu Emila Drozdowicza dobrą paradą popisał się Cierzniak.

- Koncówka spotkania również obfitowała w fantastyczne sytuacje do zdobycia bramki. Guerrier z kilku metrów huknął ponad praktycznie pustą bramką, a piłka do końca spotkania nie chciała już wpaść między słupki.

- W samej końcówce piłkarzom Wisły próbował jeszcze pomóc… kibic, który wtargnął na boisko. Efektownym slalomem minął on kilku ochroniarzy, po czym - jak gdyby nigdy nic - przeskoczył barierki i wrócił na trybunę.


Wisła Kraków - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:0

Wisła: Cierzniak - Jović, Głowacki, Guzmics, Sadlok - Mączyński, Popović - Boguski, Jankowski (88. Crivellaro), Cywka (61. Guerrier) - Brożek.

Termalica: Nowak - Markowski, Sołdecki, Pleva, Jarecki - Foszmańczyk, Kupczak - Plizga (71. Drozdowicz), Babiarz (82. Licka), Biskup (86. Koval) - Juhar.

Żółte kartki: Jankowski, Mączyński - Pleva, Nowak, Kupczak.

Sędziował Marcin Borski (Warszawa).