Biurowiec przy Błoniach nie będzie krzywy

W okolicach Domu im. Józefa Piłsudskiego miał powstać biurowiec. Projekt nowego budynku wywołał oburzenie środowisk patriotycznych, które powołały Obywatelski Komitet Ratowania Oleandrów. Akcja przyniosła efekty: inwestor zmodyfikował plany biurowca tuż obok krakowskich Błoń.

Na początku tego roku nowy właściciel siedziby Petroinformu postanowił rozpocząć prace rozbiórkowe. Budynek z okresu PRL zlokalizowany obok Błoń miał zniknąć w połowie roku. Jednak plany inwestora popsuła spółka energetyczna.

– Wyburzyliśmy budynek w 90 procentach – informuje Mateusz Żurek, przedstawiciel dewelopera Nieruchomości Komercyjne Barbara Żurek. – Niestety została nam część, gdzie znajduje się transformator Tauronu – dodaje pracownik firmy. Przedsiębiorstwo odpowiedzialne za utrzymanie infrastruktury energetycznej do tej pory nie zgodziło się na odłączenie urządzenia. – Stawiają nam wygórowane warunki. Jesteśmy jednak na dobrej drodze, aby załatwić pozwolenie – wyjaśnia w rozmowie z LoveKraków.pl Mateusz Żurek.

Komitet Obrony Oleandrów: Odnieśliśmy częściowy sukces

Przeciwko wyburzeniu obiektu i wybudowaniu nowej nieruchomości zaczęli protestować przedstawiciele środowisk historycznych i politycznych. – Obawialiśmy się, że bryła nowego biurowca zdominuje otoczenie Domu im. Józefa Piłsudskiego – mówi prof. Tomasz Gąsowski z Obywatelskiego Komitetu Ratowania Oleandrów.

Inwestor przychylił się do sugestii architekta miejskiego Tomasza Bobrowskiego, który zaangażował się w rozwiązanie sporu. – Nie mieliśmy kontaktów z komitetem. Jakoś ucichli – komentuje działalność OKNO Mateusz Żurek.

Z tym argumentem nie zgadza się przedstawiciel komitetu. – Udało nam się zwrócić uwagę na problem. Mogę nieśmiało powiedzieć, że gdyby nie nasza działalność, to zapewne pierwotny projekt budowy biurowca byłby realizowany, a tak przynajmniej doszło do jakichś negocjacji – dodaje prof. Gąsowski.

Biurowiec nie będzie krzywy

Architekci, którzy wykonywali projekt dla firmy deweloperskiej, na początku przewidzieli, że elewacja będzie szklana, a ściany pochyłe. Jeszcze nieistniejący budynek był już określany jako „krzywy biurowiec”. Z zaprezentowanych na początku tego roku planów pozostała tylko szklana elewacja. – Zrezygnowaliśmy z pochyłych ścian zgodnie z sugestią głównego architekta miasta – mówi Żurek.

– Mamy prawomocne pozwolenie na budowę. Elementy, które zmodyfikowaliśmy nie spowodują, że będziemy musieli występować o nową decyzję administracyjną – dodaje Mateusz Żurek. Inwestycja ma wystartować jeszcze w tym roku – zapewnia nas właściciel terenu, na którym ma powstać biurowiec.