Błotnista dziura na trasie wzdłuż Wisły do załatania. Ale to jeszcze potrwa

Zarząd Dróg Miasta Krakowa szuka firmy, która zaprojektuje brakujący odcinek Wiślanej Trasy Rowerowej, na wysokości wzgórza Grodzisko w Tyńcu.

Rowerzystom korzystającym z ogólnopolskiej Wiślanej Trasy Rowerowej i międzynarodowej EuroVelo4 Kraków funduje kilka niemiłych niespodzianek. Do miejsc, w których brakuje ciągłości infrastruktury, a użytkownicy muszą sobie radzić na różne sposoby, należy m.in. rejon wzgórza Grodzisko w Tyńcu.

Po jego obydwu stronach dostępna jest wyasfaltowana trasa na zmodernizowanych przez Wody Polskie wałach przeciwpowodziowych, natomiast pomiędzy nimi można jedynie próbować przedostać się leśną ścieżką lub poniżej poziomu wałów, blisko brzegu Wisły. Dla części rowerzystów to spora bariera – zwłaszcza tych mniej doświadczonych, jadących z dziećmi czy przyczepkami. Po opadach deszczu przejazd staje się tym trudniejszy lub wręcz niemożliwy.

Jednak dołem

W 2022 roku informowaliśmy o tym, że spośród różnych dostępnych rozwiązań miasto zdecydowało się na tańszą wersję. Pierwszą opcją była kładka stokowa o długości ponad 238 m, a dwie pozostałe wersje przewidywały ciągi pieszo-rowerowe o różnym przebiegu. Wersja z kładką byłaby znacznie wygodniejsza dla użytkowników, ale droższa w budowie i wymagałaby większej ingerencji w istniejącą zieleń.

Zdecydowano, że realizowana ma być wersja bez kładki, z ciągiem poprowadzonym wzdłuż brzegu Wisły i połączonym z obydwu stron z istniejącą infrastrukturą. Będzie to więc rozwiązanie podobne do tego zastosowanego w rejonie ul. Widłakowej.

Jest przetarg

Od tego czasu rowerzyści nie doczekali się widocznych postępów, ale teraz sprawa ma ruszyć z miejsca. Zarząd Dróg Miasta Krakowa rozpisał w minionym tygodniu przetarg na opracowanie projektu. Zwycięska firma ma dostać 13 miesięcy na realizację swojego zadania. Oprócz pozyskania stosownych opinii wielu instytucji i przygotowania samego projektu będzie musiała także przeprowadzić konsultacje społeczne. Biorąc pod uwagę zakończenie projektowania w roku 2026, prac w terenie można się spodziewać prawdopodobnie najwcześniej w roku 2027.

Wyżej, przez teren zielony, swoją inwestycję w mniejszej skali planuje Nadleśnictwo Myślenice. Będzie to ścieżka dydaktyczna o szerokości 2 m, wysypana tłuczniem. W tym przypadku efektów można się spodziewać wcześniej, pozwolenie jest już wydane. O sprawie pisaliśmy szerzej tutaj:

– Nadal żałuję, że nie dało się zrobić tu jednego rozwiązania kompromisowego, w postaci kładki na palach poza linią drzew, podobną do tej którą niedawno gmina Klucze wykonała nad doliną Białej Przemszy. Byłby najbardziej wygodny, odporny na zalewanie i przy okazji spektakularny wjazd do Krakowa jadąc po Wiślanej Trasie Rowerowej. Będzie co najwyżej poprawny i może w końcu bez błota – komentuje na profilu VeloMałopolska ekspert rowerowy Jarosław Tarański.

AKTUALIZACJA: Nadleśnictwo Myślenice ogłosiło przetarg w sprawie ścieżki dydaktycznej.